Marynowany imbir

Wiadomo, że jestem trochę nienormalna jeżeli chodzi o czytanie etykiet i składów różnych rzeczy, dlatego często szykuję swoje przetwory i dodatki. Tym razem padło na dodatki do sushi i dań kuchni japońskiej, a mianowicie na marynowany imbir. Sklepowy imbir jest pełen chemii, czego absolutnie nie jestem w stanie zrozumieć, skoro oryginalnie wytwarza się go z imbiru, octu i cukru, które są naturalnymi konserwantami. Postanowiłam przygotować swój marynowany imbir. Zajęło mi to 20 minut, a moja satysfakcja nie znała granic. Do tego przygotowaliśmy wegańskie rolki i kolacja była gotowa :).

Podstawowych wersji imbiru są dwie: różowy i naturalny. Ja postawiłam na różową, dodając do imbiru odrobinę soku z buraka.

imbir marynowany
Imbir marynowany

 

wegańskie japońskie rollsy
wegańskie japońskie rollsy

 

Składniki
Czas przygotowania: 20 minut
  • 300 g imbiru świeżego
  • 300 ml octu ryżowego
  • 50 g cukru (1/4 szklanki)
  • 1 łyżeczka soli
opcjonalnie:
  • 1 łyżeczka soku z buraka

Przygotowanie
  1. Imbir obierz za pomocą łyżeczki.
  2. Za pomocą obieraczki do warzyw lub cienkiej tarki zetrzyj go w plastry.
  3. Ocet umieść z garnku z sola i cukrem i podgrzej do rozpuszczenia się cukru.
  4. Ewentualnie dodaj sok z buraka.
  5. Imbir umieść w słoiczku i zalej go przygotowana zalewą.
  6. Zakręć słoik i umieść w lodówce. Następnego dnia powinien być gotowy do spożycia.

 

Rolki sushi

Sushi już jakiś czas temu podbiło kulinarny rynek w Polsce. Choć pompatyczność sushi barów mnie odstrasza, to lubię to proste, japońskie jedzenie, w Japoni traktowane jako fast food, a nie elitarny posiłek. Zauważyłam, że ostatnimi czasu modne stały się rolki sushi, czyli wersja niepociętego sushi, w postaci batonu, sprzedawana na ulicy, na wynos bądź na miejscu. Nie powiem, zachwyciłam się, wersji „nadzienia” są tak różne, ze nie jest w stanie się to szybko znudzić. Ale nie byłabym sobą, gdybym nie przygotowała swoich rolek. Padło na wersję lekką, kolacyjną, czyli z chrupiącymi warzywami w środku. Pracy 20 minut, a efekt jak zawsze, smakowy :).

rolki sushi

Składniki
Czas przygotowania: 20 minut przygotowań + 40 minut dla ryżu
Ilość: 5 rolek
ryż:
  • 100 ml ryżu do sushi
  • 100 ml wody
  • 4 łyżki octu ryżowego
  • łyżka cukru
  • pół łyżeczki soli
dodatkowo:
  • liście nori
  • marchewka
  • ogórek
  • awokado
  • kalarepa
  • sałata
  • szczypiorek

Przygotowanie
  1. Ryż najpierw dokładnie wypłucz, tak aby woda była klarowna.
  2. Ugotuj ryż w proporcji 1:1 z wodą. Gotuj przez 10 minut, na małym ogniu pod przykryciem, po czym zestaw z palnika na 10 minut, nie odkrywając przykrywki.
  3. Przełóż ryż do miski i mieszając polej go mieszanką octu, soli i cukru.
  4. Następnie odstaw ryż do wystygnięcia.
  5. Potnij warzywa w paski i słupki.
  6. Gdy ryż wystygnie, rozłóż na macie do zwijania płat nori, nałóż cienką warstwę ryżu (pozostawiając 2 cm brzegu wolnych), następnie układaj to na co masz ochotę.
  7. Zwiń rolkę za pomocą maty, lekko zwilż wolny brzeg nori, żeby skleić rolkę.
  8. Dociśnij matą rolkę i przetnij na pół.
  9. Szamaj z sosem sojowym, wasabi i imbirem.

Kotlety z kalafiora

A co powiecie na kalafiora w innej postaci. Kotlety z kalafiora sprawdzą się na obiad idealnie, a i do bułki z dodatkami wejdą i będą udawać burgery.Wystarczy zetrzeć na tarce i wyrobić jak kotlety z jajkiem, kaszą jaglaną i dodatkiem w postaci prażonego słonecznika. Do tego sos porowy i pieczone warzywa. Lekko, warzywnie i bardzo sycąco.

kotlety z kalafiora

Składniki
Czas przygotowania: 60 minut
Ilość: 20 kotletów
  • główka kalafiora startego na dużych oczkach tarki
  • 3 cebule
  • 3 ząbki czosnku
  • posiekany pęczek pietruszki
  • 2 szklanki ugotowanej kaszy jaglanej, lekko rozgotowanej
  • ½ szklanki ziaren słonecznika, podprażonych na suchej patelni i posiekanych
  • ⅓ szklanki mąki ziemniaczanej
  • 4 łyżki oleju
  • 4 łyżki sosu sojowego
  • sól i czarny pieprz

Przygotowanie
  1. Kalafior zetrzyj na tarce i posyp łyżeczką soli, a następnie ugnieć masę, aby kalafior puścił wodę. Nie używaj blendera, bo uzyskasz złą konsystencję kotletów.
  2. Do kalafiora zetrzyj cebulę i czosnek.
  3. Dodaj pozostałe składniki i całość wyrób jak kotlety.
  4. Rozgrzej piekarnik do 180°C.
  5. Blachę wyłóż papierem do pieczenia i formuj na niej kotlety. Dla ułatwienia posłużyłam się okrągłą foremką.
  6. Kotlety piecz w piekarniku około 20-25 minut.
  7. Podawaj np. z sosem porowym i pieczonymi warzywami.

Brownie z masłem orzechowym i malinami

Brownie to najwspanialsze ciasto świata. Płynne w środku, kruche na zewnątrz, maślane, maksymalnie czekoladowe, po prostu idealne. Czy może być lepiej? Oczywiscie! Brownie z masłem orzechowym, świeżymi malinami i orzeszkami, to czysty hedonizm :D.

brownie z masłem orzechowym i malinami

 

Składniki
Czas przygotowania: 15 minut + 25 minut pieczenia
Ilość porcji: 30 kawałków – blacha 27×38 cm
  • 450 g gorzkiej czekolady
  • 300 g masła
  • 225 g cukru
  • 225 g mąki pszennej
  • 6 jajek
  • 200 g masła orzechowego
  • garść orzechów
  • maliny

Przygotowanie
  1. Rozpuść czekoladę z masłem (w łaźni wodnej, albo rondlu na malutkim ogniu lub w mikrofali).
  2. Utrzyj jajka z cukrem.
  3. Ciągle mieszając (najlepiej mikserem) dodaj czekoladę z masłem do masy.
  4. Następnie dodaj mąki i mieszaj do uzyskania gładkiej masy.
  5. Ciasto wylej do blaszki, wyłożonej papierem o pieczenia.
  6. Na ciasto nałóż kleksy masła orzechowego, następnie patyczkiem lub wykałaczką zmieszaj lekko masy.
  7. Ułóż maliny i posyp całość orzechami.
  8. Piecz brownie 25 minut w 180°C (termoobieg).
  9. Smacznego :).

 

Carbonara z bobem

Bób w pełni sezonu, można go jeść samemu, ale można inaczej. Klasyczna carbonara pozbawiona boczku, też jest pyszna, a w zamian obdarzona bobem i paskami cukinii dla orzeźwienia, staje się jeszcze lepsza. Więc jeżeli nie macie pomysłu na bób, ugotujcie tagliatelle, bób i cukinię, podsmażcie wszystko na cebuli i czosnku, a na koniec dodajcie surowe żółtko. Carbonara z bobem to istny szał :).

carbonara z bobem

Składniki
Czas przygotowania: 20 minut
Ilość porcji: 4
  • 250 g makaronu tagliatelle
  • 300 g bobu
  • 1 cukinia
  • 1 cebula
  • 3 ząbki czosnku
  • posiekana pietruszka
  • sól i pieprz

Przygotowanie
  1. Ugotuj makaron i bób na półmiękko.
  2. Cukinię pokrój obieraczką w cienkie paski.
  3. w garnku podsmaż cebulę i czosnek.
  4. Dodaj podgotowany bób, surową cukinię i całość duś 2 minuty.
  5. Na koniec dodaj ugotowany makron z odrobiną wody z gotowania.
  6. Dopraw solą i pieprzem, dodaj posiekaną pietruszkę i wszystko wymieszaj.
  7. Nałóż porcję na talerz i dodaj surowe żółtko (tylko wcześniej sparz jajko).
  8. Smacznego.

Masło szałwiowe

Niby proste masło, a zawsze to jakieś urozmaicenie. Masło szałwiowe to aromatyczna odmiana dla zwykłego masła. Idealnie sprawdza się na grzankach, z makaronem albo jako dodatek do jajka na miękko. Koniecznie trzeba wypróbować, a samo przygotowanie zajmuje chwilę.

masło szałwiowe

Składniki
Czas przygotowania: 15 minut
  • kostka masła (najlepiej klarowanego)
  • garść liści szałwii
  • sól

Przygotowanie
  1. Masło rozpuść w rondelku, dodaj liście szałwii i odrobinę soli.
  2. Podsmażaj delikatnie listki, aż będą rumiane.
  3. Przelej całość do miseczki (albo przecedź najpierw przez sitko).
  4. Odstaw do zastygnięcia.

Maggi – domowe

Każdy magii dobrze zna, ale nie każdy już czyta jego skład. A że próbuję tą chemię w naszym życiu ograniczać, choć czasem wychodzę na wariatkę, postanowiłam przygotować domowe maggi. Efekt? Udało się! Domowe magii smakuje jak to ze sklepu, a nie zawiera żadnej chemii, za to prawdziwy lubczyk i przyprawy. Przygotowanie zajmuje chwilę, a w lodówce wytrzymuje miesiące, wiec puki sezon na lubczyk trwa, róbcie własne magii :D.

Magii domowe

Składniki
Czas przygotowania: 20 minut
Ilość porcji: 200 ml
  • 1 pęczek świeżego Lubczyku
  • 5 dag suszonego lubczyku
  • 1 łyżka pieprzu czarnego w ziarnach
  • 2 duże łyżki soli kamiennej
  • 1 łyżka sosu sojowego
  • 1duża cebula
  • kilka listków laurowych
  • kilka ziaren ziela angielskiego
  • 2 suszone grzyby
  • 250 ml wody

Przygotowanie
  1. Lubczyk ugnieć w moździerzu na pastę. Możesz dodać soli, będzie łatwiej.
  2. Cebulę pokrój w plastry.
  3. Wszystkie składniku umieść w rondelku.
  4. Umieść garnek na małym ogniu i lekko gotuj około 20 minut.
  5. Na koniec przesącz płyn przez sitko i przechowuj w lodówce.

Mazury i Podlasie na Splendorze

Tydzień polskich wakacji dobiegł końca. Zjechaliśmy kawał kraju, czyli Mazury i Podlasie na Splendorze, w sumie około 1500 km, a wrażeń było co nie miara. Zobaczyliśmy Białystok, Białowieżę, Olecko, Giżycko i Mikołajki, bawiliśmy się na podlaskim weselu (za co bardzo dziękujemy), rozbiliśmy namiot nad jeziorem i w puszczy, gotowaliśmy w menażkach, pływaliśmy wpław, kajakami, rowerami wodnymi i stateczkami, widzieliśmy łosie i żubry, jedliśmy sielawę i okonia, kartacze i babkę. Słowem wyjazd bardzo udany, a dla tych którzy się zastanawiają nad urlopem w tych stronach, kilka wskazówek i ciekawych adresów.

Białystok:

Jeżeli macie chęć na pierogi z żubra, bądź przepyszne policzki wołowe, koniecznie odwiedźcie restaurację Lipcowy Ogród, w hotelu Podlasie, przy ul. 42 Pułku Piechoty 6, gdzie ceny są przystępne, a nawet za niskie jak na oferowany poziom. Niestety totalnie zapomniałam o zdjęciu dań w tym miejscu, ale na słowo musicie mi uwierzyć, że można zjeść tam przepysznie.

Protasy pod Białymstokiem:

Jeżeli wypoczynek w mieście nie sprawia Wam radości, to polecamy Zagrodę Zakrynica w Protasach, tuż pod Białymstokiem. Idealne miejsce na wypoczynek i spacery po okolicy. A oprócz tego spróbowaliśmy tam wielu lokalnych przysmaków, takich jak sękacz czy babka ziemniaczana.

IMG_9058

IMG_9059

Białowieża:

W Białowieży nocowaliśmy na Campingu u Michała, idealne pole pod namiot czy dla campera, dostęp do prądu przy każdym stanowisku, przemiła obsługa i zadbana infrastruktura (45 zł/ doba – 2 osoby + namiot). Jeżeli chodzi o zwiedzanie, to najlepiej wypożyczyć w Białowieży rower i nim się przemieszczać. Zwiedziliśmy Rezerwat Pokazowy Żubrów (10 zł), gdzie największą atrakcją dla mnie okazał się łoś :). Następnie rowerami odwiedziliśmy Miejsce Mocy, które zdecydowanie można sobie odpuścić. Warty zobaczenia jest także Szlak Królewskich Dębów oraz sama Białowieża. A na pieszą wędrówkę polecamy wycieczkę z PTTK po Rezerwacie Ścisłym Białowieskiego Parku Narodowego (cena to 12 zł za osobę, przy 12 osobowej grupie, a grupa zbiera się samoistnie zapisując się w PTTK dzień wcześniej).

IMG_9104

Jeżeli chodzi o kulinaria, tutaj trafiliśmy trochę gorzej. Niestety Białowieżę odwiedza mnóstwo zagranicznych turystów i jest ona po prostu droga. Za klasyki gatunku, czyli kiszkę ziemniaczaną, zupę opieńkową i pierogi z dziczyzną, które były poprawne, zapłaciliśmy 70 zł, czyli tyle samo co za przepyszny obiad w restauracji Lipcowy Ogród w Białymstoku. Różnica jednak polega na tym, że w Białymstoku odwiedziliśmy topową restaurację, a smak był obłędny, w Białowieży była to jadłodajnia z samoobsługą…

Sposób podania też trochę zwiódł:

IMG_9070

IMG_9069

Kolejny raz żałuję, że w Lipcowym Ogrodzie najpierw zjadłam, a potem przypomniałam sobie o Splendorze ;). To tylko świadczy o tym, jak było pysznie.

Niemniej, jeżeli chcecie zjeść wykwintny obiad i niestety zostawić dużo więcej pieniędzy, takim miejsce w Białowieży jest Restauracja Carska. Miejsce przepiękne, stara, odrestaurowana stacja kolejowa, przerobiona na restaurację, serwująca takie dania jak np. grasica cielęca, pielmieni rybne, czy pełen przekrój dziczyzny. Żałuję strasznie, że nie odwiedziliśmy, ale te wakacje miały być bardziej turystyczne, niż kulinarne.

IMG_9115

Mazury – Giżycko i Bogaczewo:

Z Białowieży udaliśmy się do stolicy Mazur, czyli Giżycka, ale tylko na chwilę, naszym celem było odludzie. Niemniej Giżycko zwiedziliśmy – wystarczy na to około 3 godzin, ale koniecznie trzeba zobaczyć port, most obrotowy, twierdzę Boyen oraz rynek, gdzie zaopatrzyliśmy się w świeże sielawy z Pięknej Góry.

IMG_9199

IMG_9244

Bogaczewo:

Kolejne dni spędziliśmy w przystani Bila w Bogaczewie, oddalonej 10 km od Giżycka. Miejsce to ma swój urok, jest puste, ocienione lasem, położone nad samym jeziorem, niemniej nie jest dla wszystkich, gdyż brak na polu prysznica, bieżącej wody i kuchni. Za to cisza i spokój jaki tam panuje, wynagradza wszystko, a ceny rozbrajają: 6 zł za osobę, 6 zł za namiot, w sumie 18 zł za dobę na nas dwoje (Białowieża 45zł), a do tego kajaki za 4 zł za godzinę :).

IMG_9175

W miejscu tym można bez problemu wypożyczyć również łódkę, a z Bogaczewa pojechać autobusem do Mikołajek i wrócić statkiem rejsowym (co prawda do Rydzewa, ale spacerem to niecała godzina drogi). Rejs kosztuje 72 zł, trwa 2,5 h, w tym czasie pokonuje się około 25 km jezior i kanałów, widoki są boskie, do tego wiatr we włosach i pełen relaks :).

Olecko:

Ostatnie dni urlopu spędziliśmy w Olecku u przyjaciół. Miasto położone jest nad samym jeziorem Oleckim i to właśnie tam skupia się życie towarzyskie. Poniemiecka plaża miejska, z pięknym molo zachęca do wypoczynku.

IMG_9320

IMG_9332

Na obiad koniecznie należy wybrać się do Zajazdu Borysówka pod Oleckiem, gdzie może wystrój nie powala, ale jedzenie owszem. Chłodnik litewski i kartacze (a raczej kartacz, gdyż porcje są ogromne) okazały się idealnym zakończeniem tego wyjazdu.

IMG_9349

Pasztet do smarowania

Rodzajów pasztetów jest wiele, pieczone, gotowane, do smarowania, z mięs i podrobów, a już na pasztet z wątróbki nazw miliony: leberka, wątrobianka, czy z francuskiego pâté. Nie istotna nazwa, istotny smak, a ten pasztet przebił wszystkie dotychczasowe. Idealnie się rozsmarowuje, jest kremowy i delikatny, no nie powiem, dietetyczny nie jest, ale to właśnie dzięki sporemu dodatkowi masła jest taki pyszny.

Co do wątróbki, można użyć gęsich, indyczych lub cielęcych, kurzych jednak nie polecam.

pasztet z wątróbek indyczych

Składniki
Czas przygotowania: 30 minut
Ilość porcji: 2 słoiczki 300 ml
  • 400 g wątróbek indyczych lub gęsich
  • 150 g masła
  • 1 mała cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 łyżeczka tymianku
  • 1 łyżeczka majeranku
  • sól morska i świeżo zmielony czarny pieprz

Przygotowanie
  1. Noc wcześniej namocz wątróbkę w mleku, dzięki temu będzie delikatniejsza, ale nie jest to konieczne.
  2. Posiekaną cebulę i czosnek podsmaż na łyżce masła z tymiankiem i majerankiem.
  3. Gdy się zrumienią, przełóż je do misy blendera, a na patelnię dodaj trochę masła i ułóż wątróbkę.
  4. Obsmaż ją dokładnie z każdej strony (około 3-4 minut), tak aby w środku była jeszcze soczysta, a z zewnątrz przyrumieniona.
  5. Przełóż wątróbkę do misy blendera, dodaj pozostałe masło, sól i pieprz i całość zmiksuj na gładką masę.
  6. Pasztet przechowuj w lodówce do 3 dni.

Ciasteczka owsiane

Ciasteczka owsiane to jedne z tych słodyczy, które poza tym, że są smaczne, dają dużo energii i zaspokajają głód na jakiś czas. Do tego można je długo przechowywać i zabrać ze sobą w podróż czy na kajak. Kolejną zaletą jest to, że w ciastku może znaleźć się wszystko to, co lubicie: orzechy, migdały, wiórki kokosowe, siemię lniane, sezam, suszone owoce, czekolada, dowolne zboża, a nawet przyprawy, takie jak cynamon czy kardamon. Po prostu hulaj dusza ;).

ciasteczka owsiane

Składniki
Ilość ciastek: 25
Czas przygotowania: 10 minut + 20 minut pieczenia
  • 150 g płatków owsianych
  • 100 g miodu lub cukru
  • 50 g mąki pełnoziarnistej
  • 50 g masła roztopionego
  • 1 szklanka różnych dobroci, u nas mieszanka: dynia, sezam, siemię, orzeszki arachidowe, słonecznik, otręby pszenne
  • 4 jajka

Przygotowanie
  1. Miód lub cukier wymieszaj z płynnym masłem.
  2. Suche składniki wymieszaj w misce.
  3. Dodaj do nich cukier z masłem i całość wymieszaj.
  4. Na koniec dodaj jajka i całość połącz.
  5. Nakładaj porcje ciasta łyżką na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia. Możesz też użyć okrągłej foremki aby ciastka miały ładny kształt.
  6. Piecz ciastka przez 20 minut w 180°C.
  7. Wyjmij, poczekaj aż ostygną i szamaj.