Miso-shiru

Miso-shiru to podobno zupa, która w magiczny sposób dodaje sił, uspokaja i w ogóle w cudownie wpływa na nasze ciało i umysł. Może to i prawda, dlatego Japończycy jadają ją niemalże do każdego posiłku, nawet na śniadanie. Ja wiem jedno, niby licha zupka, a jako wczesna kolacja, wystarczyła nam do rana.

Co w tej zupce miso-shiru jest takiego, że jest w stanie zaspokoić głód. Przede wszystkim pasta miso, czyli pasta ze sfermentowanej soi. Do tego na czymś zupę trzeba ugotować. Japończycy, jako podstawy miso-shiru używają bulionu dashi, czyli rybnego bulionu z suszonych wiórków ryby bonito i wodorostów. Można pokusić się o kupno ekstraktu dashi (który zawiera swoją dawkę chemii), kombinować własny bulion z bonito, albo (co może zostać uznane za hańbę i złamanie wszelkich samurajskich zasad) użyć naszego bulionu warzywnego bądź rybnego. No i trzecia część zupy – wkładka. Miso-shiru według tradycji powinna odzwierciedlać aktualną porę roku, a jej składniki się nawzajem równoważyć. Czyli używamy sezonowych warzyw, ryb i owoców morza, twardych i miękkich składników, wyrazistych i delikatnych. U nas sezon na tofu, wodorosty i grzybki shiitake trwa cały rok, cebulę, krewetki i białą rybę chyba też znajdziemy bez problemu.

Ja przygotowałam prostą wersję z tofu, grzybkami, dymką i wodorostami.

Kończąc, kilka słów o tofu. Tofu, to które bez problemu znajdziemy w każdym prawie sklepie, jest paskudne. Ostatnio znalazłam w miarę dobre tofu (na etykietce jest panda, taka mała), które pocięłam w plastry/kostkę i zamarynowałam w sosie sojowym. Następnie upiekłam w piekarniku, tak aby lekko się przypiekło, ale kawałki miało jeszcze miękkie (gdy wystygnie robi się jeszcze twardsze). Efekt – prawie jak wędzony ser, taki oscypkowy. Absolutnie nie traktuję tofu jako zastępstwo mięsa, tofu to dla mnie mała alternatywa dla sera.

Miso-shiru

Składniki
Czas przygotowania: 20-30 minut
  • 2 litry wody/bulionu dashi/warzywnego/rybnego
  • 4 łyżki pasty miso (jak lubicie bardziej intensywne to i 5 czubatych)
  • kostka tofu
  • 2 dymki
  • sos sojowy
  • suszone wodorosty (polecam sklepy z kuchniami świata, bądź internety)
  • kilka grzybków shiitake
Opcjonalnie:
  • ziemniaki
  • biała ryba
  • krewetki
  • rzodkiew Daikon

Przygotowanie
  1. Tofu pokrój w kostkę, polej sosem sojowym i dokładnie wymieszaj, tak aby każda kostka była obsoszona.
  2. Rozłóż kostki na papierze do pieczenia.
  3. Do nagrzanego piekarnika (180°C) wsadź tofu.
  4. Po 5-7 minutach przemieszaj, aby przyrumieniła się spodnia warstwa.
  5. Po kilku minutach tofu będzie gotowe. Zależy to od tego, jak bardzo chcesz je przyrumienić. Tylko nie trzymaj za długo, ponieważ po wystudzeniu twardnieje i może być za twarde.
  6. Podgotuj grzybki shiitake.
  7. Zagotuj bulion/wodę i dodaj do niego pastę miso.
  8. Dokładnie rozmieszaj pastę.
  9. Dodaj wodorosty, dymkę w talarkach grzybki i na co tylko masz ochotę.
  10. Chwilę pogotuj (jeżeli dodałeś rybę, pogotuj trochę dłużej).
  11. Gotowe :).

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


3 × sześć =

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>