Karaibska zupa rybna

Karaibska zupa rybna, tak wiem, powtarzam się, no ale co zrobić. Uwielbiam zupę rybną, a na Karaibach jest pełno ryb i przepisów na takową zupę multum. No, ale żeby nie było, poszerzam horyzonty, tym razem zupa rybna jest inna niż poprzednie, ma w sobie kukurydzę i paprykę. Można dodać do niej dynię (tyle, że od listopada nie mogę patrzeć na dynie, trochę mi się przejadła, oby przeszło do kolejnego dyniobrania), ziemniaki, a nawet batata. Do tego biała rybka, bulion wołowy i zupa gotowa w 15 minut. Szybki obiad w sekundę, a do tego porządna, syta porcja warzyw i białka. Nie powiem, że moja ulubiona, bo mówię tak o wszystkich zupach ;).

Karaibska zupa rybna

Składniki
Czas przygotowania: 15 minut
  • 1,5 litr bulionu wołowego (albo i warzywnego, rybnego czy z kuraka)
  • 0,5 kg dorsza
  • pół szklanki kukurydzy
  • papryka czerwona
  • puszka pomidorów
  • łyżka koncentratu pomidorowego
  • sok z połowy limonki
  • batat
  • duża cebula
  • 4 ząbki czosnku
  • tymianek
  • szczypta ostrej papryki
  • sól i pieprz

Przygotowanie
  1. W garnku podsmaż posiekaną cebulę i czosnek.
  2. Dodaj pokrojoną paprykę, batata i kukurydzę, całość podsmaż.
  3. Dodaj przyprawy, koncentrat i pomidory.
  4. Całość zalej bulionem.
  5. Gdy zupa zacznie się gotować dodaj rybę pociętą na grube kawałki i gotuj jeszcze 10 minut.
  6. Dopraw limonką, solą i pieprzem.

Miso-shiru

Miso-shiru to podobno zupa, która w magiczny sposób dodaje sił, uspokaja i w ogóle w cudownie wpływa na nasze ciało i umysł. Może to i prawda, dlatego Japończycy jadają ją niemalże do każdego posiłku, nawet na śniadanie. Ja wiem jedno, niby licha zupka, a jako wczesna kolacja, wystarczyła nam do rana.

Co w tej zupce miso-shiru jest takiego, że jest w stanie zaspokoić głód. Przede wszystkim pasta miso, czyli pasta ze sfermentowanej soi. Do tego na czymś zupę trzeba ugotować. Japończycy, jako podstawy miso-shiru używają bulionu dashi, czyli rybnego bulionu z suszonych wiórków ryby bonito i wodorostów. Można pokusić się o kupno ekstraktu dashi (który zawiera swoją dawkę chemii), kombinować własny bulion z bonito, albo (co może zostać uznane za hańbę i złamanie wszelkich samurajskich zasad) użyć naszego bulionu warzywnego bądź rybnego. No i trzecia część zupy – wkładka. Miso-shiru według tradycji powinna odzwierciedlać aktualną porę roku, a jej składniki się nawzajem równoważyć. Czyli używamy sezonowych warzyw, ryb i owoców morza, twardych i miękkich składników, wyrazistych i delikatnych. U nas sezon na tofu, wodorosty i grzybki shiitake trwa cały rok, cebulę, krewetki i białą rybę chyba też znajdziemy bez problemu.

Ja przygotowałam prostą wersję z tofu, grzybkami, dymką i wodorostami.

Kończąc, kilka słów o tofu. Tofu, to które bez problemu znajdziemy w każdym prawie sklepie, jest paskudne. Ostatnio znalazłam w miarę dobre tofu (na etykietce jest panda, taka mała), które pocięłam w plastry/kostkę i zamarynowałam w sosie sojowym. Następnie upiekłam w piekarniku, tak aby lekko się przypiekło, ale kawałki miało jeszcze miękkie (gdy wystygnie robi się jeszcze twardsze). Efekt – prawie jak wędzony ser, taki oscypkowy. Absolutnie nie traktuję tofu jako zastępstwo mięsa, tofu to dla mnie mała alternatywa dla sera.

Miso-shiru

Składniki
Czas przygotowania: 20-30 minut
  • 2 litry wody/bulionu dashi/warzywnego/rybnego
  • 4 łyżki pasty miso (jak lubicie bardziej intensywne to i 5 czubatych)
  • kostka tofu
  • 2 dymki
  • sos sojowy
  • suszone wodorosty (polecam sklepy z kuchniami świata, bądź internety)
  • kilka grzybków shiitake
Opcjonalnie:
  • ziemniaki
  • biała ryba
  • krewetki
  • rzodkiew Daikon

Przygotowanie
  1. Tofu pokrój w kostkę, polej sosem sojowym i dokładnie wymieszaj, tak aby każda kostka była obsoszona.
  2. Rozłóż kostki na papierze do pieczenia.
  3. Do nagrzanego piekarnika (180°C) wsadź tofu.
  4. Po 5-7 minutach przemieszaj, aby przyrumieniła się spodnia warstwa.
  5. Po kilku minutach tofu będzie gotowe. Zależy to od tego, jak bardzo chcesz je przyrumienić. Tylko nie trzymaj za długo, ponieważ po wystudzeniu twardnieje i może być za twarde.
  6. Podgotuj grzybki shiitake.
  7. Zagotuj bulion/wodę i dodaj do niego pastę miso.
  8. Dokładnie rozmieszaj pastę.
  9. Dodaj wodorosty, dymkę w talarkach grzybki i na co tylko masz ochotę.
  10. Chwilę pogotuj (jeżeli dodałeś rybę, pogotuj trochę dłużej).
  11. Gotowe :).

Ramen

Kuchnia japońska ma to do siebie, że składa się z wielu elementów, a gotowanie przypomina układankę. Japończycy przykładają dużą wagę do wizualnej strony podawanych dań. Sposób podania jest uzależniony od wielu czynników, np. od charakteru dania czy pory roku. Potrawy są harmonijne i zrównoważone – silnym elementom, zawsze towarzyszą delikatne, a na talerzu panuje ład. Porcje zazwyczaj są niewielkie, talerze czasem sprawiają wrażenie lekko pustych, pełnych powietrza, to dlatego, że w Japonii, uważa się, że danie powinno pozostawić lekki niedosyt. Unika się przepychu. Ale jak zawsze są wyjątki, a że my lubimy wyjątki, dlatego prezentujemy ramen. Zupę na wypasie, czyli bulion drobiowy/wieprzowy/wołowy, z makaronem pszennym i różnymi dodatkami. Miska ramenu zawsze jest wypchana po brzegi, sycąca, ale i lekka zarazem. Ramen również jest układanką, kompozycją, jest kolorowy, pełen różnych tekstur i składników, a przygotowanie go zajmuje dosłownie chwilę.

Z dumą prezentujemy shōyu-ramen, czyli bulion drobiowy z makaronem i wkładką wieprzową (w naszym ramenie gotowany, wędzony boczek), doprawiony sosem sojowym i wypełniony takimi dodatkami jak wodorosty, grzyby, pędy bambusa, kiełki soi, jajko na twardo i szczypiorek. Wersji ramenu jest wiele, można dowolnie zamieniać składniki. Nie jestem zdania, że jeżeli w przepisie coś jest, to musi być i w zupie. Bzdura. Podstawa to bulion i makaron, a reszta to Wasza fantazja, więc na pewno każdy znajdzie w ramenie coś dla siebie. Pełen splendor.

Ramen

 

Składniki
Czas przygotowania:
  • 20 minut (jeżeli masz gotowy bulion)
Składniki:
  • 2 litry bulionu wołowego (gotowanego 8 h na kościach z dodatkiem 10 cm korzenia imbiru, pół główki czosnku oraz 2 marchewek)
  • makaron pszenny (może być udon, albo gryczany soba)
  • 4 jajka na twardo
  • kilka plastrów surowego boczku wędzonego
  • dwie łyżki suszonych wodorostów
  • 3 łyżki pędów bambusa
  • grzybki jakie lubicie, np. shiitake albo mun
  • kilka łyżek sosu sojowego
  • szczypiorek do posypania
  • kiełki soi

Przygotowanie
  1. Zagotuj bulion.
  2. Grzybki i wodorosty zalej wrzątkiem i odstaw na 10 minut.
  3. Grzyby shiitake należy wcześniej podgotować, aż będą miękkie.
  4. Dodaj do gotującego się bulionu boczek pocięty na plastry.
  5. Gdy będzie ugotowany, zdejmij bulion i dopraw go sosem sojowym.
  6. Ugotuj makaron.
Teraz zaczynamy układankę:
  1. W misce umieść makaron, zalej go bulionem.
  2. Ułóż boczek, ugotowane i przecięte jajko, dodaj wodorosty, grzybki, kiełki i pędy.
  3. Na koniec posyp szczypiorkiem.
Smacznego.

Czorba z pulpecikami

Tak sobie grzebię i szukam, może by tu jakąś zupkę ugotować? Czemu by nie. To jaka to będzie zupa bułgarska. Znalazłam czorbę, ale tak patrze, a tych czorb od zatrzepania, każda inna. Dopiero po głębszych poszukiwaniach odkryłam, że czorba to po prostu zupa, a różnią ją tylko dodatki. Najbardziej popularna na Bałkanach jest wersja fasolowa. Co prawda siły na nią nie mamy zupełnie (po tygodniu z hummusem i ciecierzyca), dlatego wybrałam wersję nieco lżejszą, ale nadal oryginalnie bułgarską. Do podstawowego bulionu wołowego dorzuciłam warzywka. No ale jakiś konkret by się przydał, więc dodałam pulpeciki z indyka. No i wyszła, lekka, warzywna czorba z mięsnymi kuleczkami.

Wiadomo, można i na wodzie przygotować zupę, ale taka czorba na bulionie to o wiele więcej smaku posiada. A już w ogóle sam bulion. Po kilku godzinach gotowania wołowych i indyczych części (my używamy indyczej szyi i golonki oraz wołowiny: goleń i szponder) z włoszczyzną oczywiście, otrzymamy najlepszy bulion świata. Intensywny, wręcz pomarańczowy, gęsty i pachnący. Można go pomrozić w mniejszych paczuszkach i używać, gdy tylko najdzie nas ochota na zupę. Nic trudnego :).

A jeżeli o samą czorbę chodzi, to można wykonać jej miliony wariacji. Zupa to zupa i ciężko określić jej narodowość. Ważne są dodatki. Dodając pomidory, albo fasolkę szparagową czy cukinię, nadal zostaniemy w klimacie kuchni bułgarskiej. Do mięsa można dodać kaszę manną, bądź ugotowaną jaglankę, dzięki temu pulpeciki będą jeszcze bardziej treściwe, a my dłużej najedzeni.

zupa-TAG

Składniki
  • Gar bulionu
  • czerwona papryka
  • marchewka
  • cebula
  • 2 łodygi selera naciowego
  • masło (do smażenia)
  • posiekana natka pietruszki
  • kilogram mielonego mięsa z indyka (ja użyłam udźca)
  • jajko
  • sól i pieprz

Przygotowanie
  1. Zmielone mięso dopraw solą i pieprzem, dorzuć pietruszkę i jajko. Całość wyrób.
  2. Na patelnie przesmaż cebulę. Po chwili dodaj resztę posiekanych warzyw.
  3. Dodaj warzywa do gorącego bulionu.
  4. Z mięsa formuj małe kuleczki i umieszczaj je w gotującym się bulionie.
  5. Gotuj je w bulionie 15 minut.
  6. Dodaj warzywa i gotowe.

 

Chowder

Chowder to kolejna zupa rybna jaką serwujemy, no cóż, lubimy :). Tym razem wersja amerykańska. No właśnie, kuchnia amerykańska to nie tylko burgery, wołowina czy bekon. USA posiada dwa wybrzeża, więc i sporo ryb i owoców morza. Zdrowiej, ale nie do końca lekko. Podstawą w klasycznym wydaniu tej zupy jest mleko i boczek, a czasem i śmietana, z przyczyn oczywistych zamieniam je na mleko sojowe. Dobre mleko sojowe wcale nie jest takie złe :).

CHOWDER-TAG

Składniki
  • 1 litr bulionu rybnego
  • ryby, jakie lubicie, w moim wydaniu łosoś i dorsz
  • 1 kg muli
  • 10 krewetek
  • 150 g boczku wędzonego
  • szklanka mleka sojowego
  • szklanka białego wytrawnego wina
  • marchewka
  • 2 ziemniaki
  • cebula
  • 2 łodygi selera naciowego
  • 3 ząbki czosnku
  • pietruszka
  • tymianek
  • sól i pieprz

Przygotowanie
  1. Pokrój boczek w kostkę i podsmaż go w dużym garnku.
  2. Pod koniec dodaj posiekaną cebulę, czosnek i pokrojone warzywa. Wszystko podsmaż.
  3. Zalej warzywa i boczek bulionem i gotuj 10 minut. Aż warzywa się ugotują.
  4. Dodaj szklankę mleka sojowego i dopraw tymiankiem, solą i pieprzem.
  5. Dodaj poćwiartowaną rybę i owoce morza.
  6. Gotuj zupę jeszcze 5 minut i podawaj z pietruszką.

 

 

Barszcz ukraiński

Czas na odrobinę warzyw i zdrowia. Po raz kolejny nazwa słusznie sugeruje pochodzenie dania, barszcz ukraiński przybył do nas z Ukrainy :). Co prawda klasyczny barszcz ukraiński, różni się od tego, co każdy z nas jadł w domu czy na stołówce. Podstawowa różnica – brak fasoli, tylko pyrki, kapusta, włoszczyzna i mięsko.

Uwielbiam barszcz ukraiński, jak każdą zupę zresztą. Co prawda tzw. farfocle zjadam od niedawna, wcześniej wypijałam tylko płyn :). Bez śmietany, którą Ukraińcy dodają na sam koniec, w postaci kleksa na środku talerza, jest to nawet lekki obiad. Miła odmiana :).

Samo przygotowanie barszczu ukraińskiego zajmuje chwilę i jest banalnie proste, dlatego każdy sobie z nim poradzi. Barszcz świetnie smakuje z białym chlebem. Smaczniastego :).

barszcz-ukraiński2-TAG

Składniki
  • litr bulionu (ja użyłam wołowego)
  • mięso z bulionu
  • 2 buraki
  • ¼ kapusty białej
  • 2 ziemniaki
  • 1 cebula
  • 1 marchewka
  • 1 pietruszka cała
  • łyżka koncentratu pomidorowego
  • łyżka soku z cytryny lub octu
  • ząbek czosnku
  • masło do smażenia
  • liść laurowy
  • pieprz i sól

Przygotowanie
  1. Przygotuj bulion.
  2. Obierz buraki, zawiń je w folię aluminiową i upiecz w piekarniku (1h – 200°C).
  3. Podsmaż na maśle posiekaną cebulę i czosnek.
  4. Ziemniaki pokrój w kostkę, kapustę poszatkuj jak lubisz.
  5. Marchewkę i pietruszkę potnij w talarki.
  6. Upieczone buraczki zetrzyj na tarce na grubych oczkach.
  7. Do przecedzonego bulionu dodaj podsmażoną cebulę i czosnek, liść laurowy, marchewkę i pietruszkę i ziemniaki.
  8. Doprowadź zupę do wrzenia i gotuj 5 minut.
  9. Po tym czasie dodaj koncentrat, buraczki i sok z cytryny lub ocet.
  10. Dodaj mięso z bulionu.
  11. Trzymaj na małym ogniu i staraj się już nie gotować – gotowanie zmieni kolor barszczu na buro pomarańczowy.
  12. Po godzinie dopraw solą i pieprzem i podawaj z posiekaną pietruszką.

 

Luksemburska zupa fasolowa

No i kolejna zupa. Jej smak przypomina przedszkole, w tym dobrym sensie.

SAMSUNG CSC

 

Składniki
  • 350 g fasolki
  • 1 marchewka
  • 1 cebula
  • 3 ząbki czosnku
  • 2 ziemniaki
  • 100 g boczku
  • 700 ml bulionu wołowego
  • szczypiorek
  • majeranek
  • estragon
  • sól i pieprz

Przygotowanie
  1. Pokrój boczek, ziemniaki i cebulę w kostkę, marchewkę w talarki, czosnek w płatki.
  2. W garnku podsmaż boczek, dodaj cebulę i marchewkę. Smaż przez kilka minut. Na koniec dodaj czosnek i smaż jeszcze 2-3 minuty. Dorzuć fasolkę, pomieszaj i zalej warzywa bulionem.
  3. Gdy zupa się zagotuje dodaj ziemniaki, majeranek, estragon, sól i pieprz. Gotuj około 10 minut, aż ziemniaki będą miękkie.
  4. Na koniec posyp szczypiorkiem.

 

Norweska zupa rybna

No i nastał czas na moje ulubione – zupa.

Składniki
  • 300 g łososia bez skóry
  • 300 g dorsza bez skóry
  • 200 g krewetek świeżych lub rozmrożonych
  • 1 duża cebula
  • 1 marchewka
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 łyżka przecieru pomidorowego
  • ostra papryka w proszku
  • sól, pieprz
  • 700 ml bulionu
  • koperek
  • oliwa

Przygotowanie
  1. Cebule pokrój w kostkę, posiekaj czosnek, marchewkę potnij na talarki. Umyj ryby i pokrój w sporą kostkę
  2. W garnku (najlepiej z grubym dnem) podsmaż na oliwie cebulę, czosnek i marchewkowe talarki. Po kilku minutach dodaj paprykę i łyżkę przecieru pomidorowego. Podsmaż chwilę i zalej całość bulionem. Gdy płyn się zagotuje, dodaj rybki. Gdy powtórnie się zagotuje dodaj krewetki, przypraw solą i pieprzem i gotuj jeszcze 3 minuty. Przed podaniem posyp koperkiem.