Zupa rybna

Zup rybnych jest tyle ile osób ją gotujących. Tą wersję przedstawiła mi mama. W oryginale nazywa się nowojorska, ale co w niej takiego nowojorskiego to nie wiem. Wiem za to, że jest pyszna, lekko kwaskowa i zarazem delikatna w smaku. Biała ryba, trochę owoców morza, pomidory, por, seler, cebula i czosnek. Z przypraw tymianek, ostra papryka, sól i pieprz. Prosta, szybka i przyjemna w produkcji. Po prostu lekka zupa na lato.

zupa rybna

Składniki
Czas przygotowania: 40 minut
  • 1 litr bulionu warzywnego/rybnego/wody
  • 1 cebula
  • 1 por
  • 2 łodygi selera
  • 3 ząbki czosnku
  • 1 filet z dorsza
  • 250 g owoców morza (na jakie się ma ochotę)
  • puszka krojonych pomidorów
  • ewentualnie łyżka koncentratu pomidorowego
  • świeża pietruszka
  • łyżka tymianku świeżego (lub łyżeczka suszonego)
  • szczypta ostrej papryki
  • sól i pieprz
  • masło do smażenia

Przygotowanie
  1. W garnku na maśle podsmaż posiekaną cebulę, pora i czosnek.
  2. Łodygi selera potnij w talarki i dorzuć do garnka.
  3. Po chwili całość zalej bulionem/wodą i doprowadź do wrzenia.
  4. Dodaj pomidory z puszki i koncentrat.
  5. Dodaj rybę pokrojoną w mniejsze kawałki około 3 cm i całość delikatnie gotuj 5 minut.
  6. Dopraw solą, papryką, tymiankiem i pieprzem.
  7. Dodaj owoce morza i gotuj 2 minuty od momentu ponownego wrzenia.
  8. Podawaj od razu z pietruszką.

Botwinka

O tej porze roku korzysta się z sezonowych warzyw i owoców. Botwinka nie jest niczym nowym, jest wręcz wiosennym klasykiem, nic więc dziwnego, że po chłodniku przyszła pora na wersję ciepłą.

Przepisów i wersji są setki, dodatków również. Ze śmietaną słodką, kwaśną, na mleku, na bulionie warzywnym, mięsnym, z cebulką, oregano, ziemniakami, włoszczyzną, fasolą, kapustą, itd. U nas wersja na winie – co się nawinie to w zupie będzie (wiem, boski żart).

W lodówce zastałam: botwinkę, fasolkę szparagową, bulion wołowy i koperek. Wersja wręcz uboga, dla wszystkich których przeraża długa lista składników. Mała ilość składników nie oznacza płytkiego smaku. Zupa doprawiona lubczykiem i octem, na intensywnym bulionie robi robotę, a w te zimne letnie dni wręcz ratuje.

botwinka

 

Składniki
Czas przygotowania: 40 minut
  • pęczek botwiny z buraczkami (im większe, tym lepiej)
  • dwie garści żółtej fasolki szparagowej
  • 1 litr bulionu
  • koperek
  • 2 łyżki octu winnego
  • sól, pieprz i przyprawy do smaku
  • oliwa do smażenia

Przygotowanie
  1. Buraczki pokrój w kostkę i podsmaż w garnku.
  2. Buraczki zalej bulionem i na malutkim ogniu gotuj przez 15 minut.
  3. Posiekaj botwinę wraz z liśćmi.
  4. Fasolkę pokrój na ćwiartki.
  5. Warzywa dorzuć do buraczków i gotuj całość kolejne 15 minut.
  6. Na koniec dopraw zupę octem, solą, pieprzem, lubczykiem i na co masz ochotę.
  7. Podając dodaj koperek.
  8. Oczywiście najlepsza jest następnego dnia :).

 

Chłodnik kokosowy z botwinki z truskawkami

Chłodnika nie jadłam wieki, a uwielbiam. Niestety bez kefiru to nie to samo. Choć spróbowałam z mlekiem kokosowym i jest w porządku. Duża ilość cytryny i smaki zaczęły powracać. No ale niestety ten posmak kokosowy jest mocno wyczuwalny. No a co pasuje do kokosa? No truskawki :). Toteż trochę musu, trochę posiekanych i wyszła wersja chłodnika 2.0. Chłodnik kokosowy z botwinki z truskawkami – słodkawy, mocno warzywny, lekki i orzeźwiający. Idealnie, na całe lato :).

Jakby się uprzeć to i posłodzić można i w ramach deseru jeść :).

Chłodnik kokosowy z botwinki z truskawkami
Chłodnik kokosowy z botwinki z truskawkami
Składniki
Czas przygotowania: 20 minut
Składniki:
  • 1 puszka mleka kokosowego (400 ml)
  • 400 ml zimnej wody
  • 2 szklanki truskawek
  • pęczek botwinki
  • kalarepa (liście również)
  • ogórek
  • mały pęczek szczypiorku
  • pęczek rzodkiewek
  • cytryna
  • sól i pieprz

Przygotowanie
  1. Botwinkę wraz z liśćmi i szczypiorek posiekaj.
  2. Kalarepę obierz i pokrój w drobną kostkę, a liście posiekaj.
  3. Ogórka i buraczki z botwinki pokrój w kostkę (ja nie obieram).
  4. Rzodkiewkę pokrój w talarki.
  5. Połowę truskawek pokrój, połowę zmiksuj na mus.
  6. W misce umieść mleko kokosowe, wodę, wyciśnij do niego sok z całej cytryny i wymieszaj.
  7. Do miski dodaj wszystkie przygotowane warzywa i truskawki, odrobinę soli i pieprzu i całość dobrze wymieszaj, uważając na truskawki.
  8. Nałóż na talerz i dodaj kleks musu z truskawek.
  9. Najlepiej smakuje schłodzone.

 

Tom yam – ostra tajska zupa

Poszukiwań Tajlandii w Polsce ciąg dlaszy . Tym razem tom yam – ostra tajska zupa. Tom yam to zupa oparta na bulionie, trawie cytrynowej, imbirze, liściach limonki, limonce, cukrze trzcinowym, no i przede wszystkim chilli. Dzięki temu ma charakterystyczny kwaśno-słodki smak, no i mocno palącą moc.

Tom yam powinno palić dwa razy, ale sama nie jestem zwolennikiem najostrzejszych potraw, dlatego z ostrością nie przesadziłam. Zawsze na stole można postawić sambal :).

Zupa sama w sobie jest lekka, ale jeżeli lubicie konkrety, można ją uzupełnić kurczakiem, krewetkami, langustynkami lub np. jak w naszym przypadku, pierożkami wonton. Ostrość można regulować pastą z chilli, słodycz cukrem, a kwaskowatość limonką. Słowem, zupa, którą można dostosować do każdego :).

 

tom yam
tom yam
Składniki
Czas przygotowania: 30 minut
  • 500 ml wody/bulionu
  • 5 łodyg trawy cytrynowej
  • 3 papryczki chilli/pasta z chilli
  • 10 liści kafiru
  • 4 ząbki czosnku
  • dymka
  • 3 łyżki cukru trzcinowego
  • sok z połowy limonki
  • 7 cm imbiru świeżego
  • świeża kolendra do posypania
  • 2 łyżki sosu rybnego

Przygotowanie
  1. Rozbij twarde części trawy cytrynowej.
  2. Posiekaj papryczkę, cebule i czosnek.
  3. Pokrój imbir w plastry.
  4. Zagotuj bulion/wodę.
  5. Wszystkie składniki (poza mokrymi) umieść w garnku i gotuj 20 minut.
  6. Dopraw zupę sosem rybnym i limonką, ewentualnie pastą chilli.
  7. Z zupy możesz usunąć liście kafiru, poza tym, cała reszta jest jak najbardziej jadalna.
  8. Rozlej zupę do miseczek, dodaj kurczaka/krewetki/pierożki, posyp szczypiorkiem i kolendrą i szamaj :).

Zupa kokosowa – tom kha

Dziś podjęłam eksperyment. Kilka lat temu eksperymentowałam z mlekiem kokosowym i efekt był taki: obiad pycha, a ja cała czerwona i spuchnięta. No to lekarz lekko stwierdził alergię i tak kilka lat omijałam wszystko co z kokosem związane. Ale koniec tego. Postanowiłam sprawdzić, czy to alergia czy chwilowa słabość organizmu. Padło na ostrą tajską zupę kokosową, zwaną również tom kha.

Ciekawa jest sama budowa nazwy tej zupy. Tom oznacza po prostu gotujący, czyli zupę, kha kokos, a to jaki konkret w niej znajdziemy(kurczaka, tofu, krewetki czy wieprzowinę) podpowiada nam końcówka. W naszym przypadku dodaliśmy do tom kha krewetek, to też dokładnie rzecz ujmując mamy tom kha thale.

Wracając do tego co w zupie pływa. O ile samo przygotowanie zupy jest banalne, to aby zgromadzić składniki, trzeba się troszkę nachodzić. Podstawą oczywiście jest mleko kokosowe, do tego galangal (ciężko dostępny), dlatego ze spokojem można zastąpić go imbirem, chilli, trawa cytrynowa, liście kafiru (dostałam tylko suszone), grzybki (np. shiitake), kolendra, limonka i bulion lub woda. Pokusiłam się o dodanie jeszcze naszych szparagów i pomidorków, przez co zupa się lekko zaczerwieniła :).

A jaki był efekt? Zupa pyszna, a ja cała, bez śladu alergii :). To otwiera wiele możliwości :D.

 

zupa-kokosowa-tom-ka

Tom kha

Składniki
Czas przygotowania: 30 minut
  • 400 ml mleka kokosowego
  • 250 ml wody/bulionu
  • 5 łodyg trawy cytrynowej
  • papryczka chilli
  • 10 liści kafiru
  • 4 ząbki czosnku
  • dymka
  • 3 łyżki cukru trzcinowego
  • sok z jednej limonki
  • 7 cm imbiru świeżego
  • świeża kolendra do posypania
  • 2 łyżki sosu rybnego
Dodatkowo:
  • szparagi
  • pieczone pomidorki
  • krewetki

Przygotowanie
  1. Rozbij twarde części trawy cytrynowej.
  2. Posiekaj papryczkę, cebule i czosnek.
  3. Pokrój imbir.
  4. Wszystkie składniki (poza mokrymi) umieść w garnku.
  5. Całość zalej mlekiem kokosowym i gotuj 20 minut. Uważaj bo mleko szybko nabiera temperatury wrzenia i zaczyna kipieć.
  6. Po tym czasie odcedź zupę od farfocli i ponownie postaw na gazie.
  7. Dodaj bulionu, dopraw zupę sosem rybnym i limonką, ewentualnie pastą chilli.
  8. Na talerzu umieść wszystkie dodatki, zalej zupą, posyp kolendrą i podawaj gorącą.
  9. Smacznego :).

Krem z pieczonego ziemniaka

Kolejna czeska zupa, chyba druga co do sławy – bramborkowa :). Ale wiadomo, że zupa z ziemniaka zupie z ziemniaka nie równa. To też postanowiłam przytoczyć wersję, jak dla mnie najsmaczniejszą, a i wegańską przy okazji – krem z pieczonego ziemniaka wchodzi na stół.

Podstawa to upieczony ziemniak, ma on ciekawszy, bardziej wyraźny smak. Do tego wiadomo bulion. Jak kto woli, może być mięsny, albo mocno warzywny. Wiadomo cebula i trochę czosnku, ale najważniejsze są dodatki i przyprawy.

W klasycznym kremie z ziemniaka znajdziemy: boczek, śmietanę, grzanki czy mąkę. Nie mówię, boczek jest najlepszy, ale czasem trochę lżej by się chciało, a i równie pysznie. To też pokombinowałam i wpadłam na kilka dodatków, które podkręcą smak: otarty grzybek suszony, nie zdominuje zupy, a wzbogaci jej smak grzybowym aromatem, czipsy z pieczarek, bo smaczne i ładnie wyglądają, podprażony słonecznik i simie lniane, co by coś chrupało, a do tego świeży tymianek, pieprz i majeranek. Jak dla mnie rewelacja.

krem z pieczonego ziemniaka
krem z pieczonego ziemniaka
Składniki
Czas przygotowania: 30 minut
  • 4 ziemniaki
  • cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 1,5 szklanki aromatycznego bulionu (warzywny, wołowy, jak wolisz)
  • 5 pieczarek
  • grzyb suszony
  • dwie łyżki słonecznika
  • dwie łyżki siemienia lnianego
  • tymianek
  • majeranek
  • sól i pieprz
  • oliwa/masło do podsmażenia

Przygotowanie
  1. Ziemniaki umyj i przekrój na pół.
  2. Upiecz je w piekarniku skórką do dołu (20 minut 180°C).
  3. Na suchej patelni, przy minimalnym ogniu, wysusz pokrojone w cienkie plastry pieczarki na czipsy.
  4. Na patelnię dorzuć dwa nieobrane ząbki czosnku, aby się podpiekły, do miękkości.
  5. W rondlu podsmaż na maśle/oliwie posiekaną cebulę i przeciśnięty przez praskę czosnek.
  6. Dodaj upieczone ziemniaki i szklankę bulionu.
  7. Całość zmiksuj. Jeżeli będzie za gęste, dodaj jeszcze bulionu.
  8. Na tarce zetrzyj suszonego grzybka, dodaj wraz majerankiem do zupy.
  9. Całość dopraw pieprzem, solą i zagotuj.
  10. Na koniec dopraw świeżym tymiankiem, posyp czipsami i uprażonymi ziarnami.
  11. Smacznego :).

 

Zupa czosnkowa

Kuchnię czeską każdy kojarzy z kminkiem, smażonym syrem i oczywiście zupą czosnkową. Tego ostatniego raczej nie wspominamy zbyt dobrze. Ale nie ma co, należy odczarować tłustą, słoną, mało zdrową i na pewno ciężkostrawną kuchnię czeską. Kilka zmian, więcej warzyw, zdecydowanie mnie tłuszczu, a smak może być równie dobry, jak nie lepszy.

Do tego zadania pierwszy ustawił się Adam. Nie powiem, wyzwanie było ogromne – zupa czosnkowa. Zdarzyło mi się ją jeść w Czechach. Nie ma co dużo pisać, słony, tłusty rosół z kostki o smaku granulatu czosnkowego, oczywiście pełny roztopionego żółtego sera i tostowych, maślanych grzanek. Ale to nie znaczy, że nie da się tego zrobić smacznie. Adam z wiadomych względów usunął ser, ugotował własny bulion, użył prawdziwego czosnku i ciemnego pieczywa, dodał sporo pietruszki i przypraw, a do całości użył niewielkiej ilości masła. Efekt – mnie zwaliło z nóg, ale to sami musicie sprawdzić.

zupa czosnkowa

Składniki
Czas przygotowania: 30 minut (gdy masz gotowy bulion)
  • 1 litr bulion (warzywny, wołowy, drobiowy)
  • 2 ziemniaki
  • 1 główka czosnku
  • 3 kromki chleba żytniego (najlepiej czerstwe)
  • łyżeczka masła lub oliwy
  • 2 jajka
  • sól i pieprz
  • pół łyżeczki kminku
  • garść posiekanej natki pietruszki
  • świeże oregano do posypania

Przygotowanie
  1. Zagotuj bulion i dodaj do niego pokrojone w kostkę ziemniaki.
  2. Gotuj do momentu, aż ziemniaki będą prawie ugotowane.
  3. W tym czasie pokrój w kostkę dwie kromki i podsmażaj je na suchej patelni, aż uzyskasz grzanki.
  4. Odłóż grzanki na bok.
  5. Na patelni rozpuść masło i podsmaż na nim wyciśnięty przez praskę czosnek.
  6. Smaż dwie, trzy minuty na średnim ogniu, aby czosnek się nie przypalił.
  7. Wkrusz na patelnię pozostałą kromkę chleba i całość wymieszaj.
  8. Podsmażaj do momentu, aż chleb wchłonie całe masło.
  9. Przełóż zawartość patelni do garnka z bulionem.
  10. W miseczce roztrzep jajka i również wlej je do garnka, mieszając zupę.
  11. Całość dopraw kminkiem, pieprzem i solą.
  12. Podawaj z grzankami, siekaną pietruszką i świeżym oregano :).

Krem z awokado

Po krótkiej przerwie wracamy do kuchni. W tym tygodniu dotarliśmy do Chile. Ciekawy kraj. Długi na kilka stref klimatycznych, posiada góry nad morzem, no i podobno bardzo jesteśmy tam lubiani. Nic tylko pojechać i sprawdzić.

Kuchnia chilijska, ze względów historycznych, pełna jest hiszpańskiego klimatu. Flany, owoce morza, ziemniaczki, pikantna papryka, ale przede wszystkim kukurydza, choć to Hiszpanie są wdzięczni za nią Chile. Niestety jeszcze nie uświadczymy u nas całych, świeżych kolb, ale postaram się przybliżyć przepisy z Chile i tak je poprzekształcać, co by i zimą dało się zjeść Pastel De Choclo czy Humite.

Na początek coś lekkiego. W Chile znajdziemy mnóstwo owoców i warzyw, pozornie pochodzących z różnych części świata, zarówno nasze swojskie borówki czy maliny, jak i awokado czy figi. Ze znalezieniem awokado nie powinien nikt mieć problemu, dlatego proponuję najprostszy na świecie krem z awokado, a jako mięsne uzupełnienie smażone krewetki.

Krem z awokado
Krem z awokado
Składniki
Czas przygotowania: 20 minut
  • 1 litr bulionu warzywnego (mięsny jest za intensywny)
  • 4 dojrzałe, miękkie awokado
  • cytryna
  • posiekana pietruszka
  • 250 g krewetek
  • masło do smażenia
  • 3 ząbki czosnku
  • chilli w płatkach
  • sól i pieprz

Przygotowanie
  1. Na suchej patelni upraż w skorupce 1 ząbek czosnku do miękkości.
  2. Obierz awokado (najlepiej wyciągnąć je ze skórki łyżką) i pozbądź się pestki.
  3. Wrzuć posiekane awokado i sprasowany czosnek do gorącego bulionu i całość zmiksuj.
  4. Dopraw do smaku cytryną, pieprzem i solą oraz pietruszką.
  5. Krewetki obierz i podsmaż na maśle wraz z posiekanym czosnkiem. Wystarczy kilka minut.
  6. Nalej zupę, dodaj krewetki i całość posyp płatkami chilli.
  7. Gotowe :).

 

Rosolnik

Nie byłabym sobą, gdyby nie było zupy. Najbardziej znana jest rosyjska ucha, ale jakoś na rybną nie mam ochoty, zresztą na tym blogu jest chyba pięć przepisów na rybną. Druga klasyka to soljanka, ale mnie naszło na coś innego. Klasyczny rosolnik, czyli taki ogórkowy rosół. Oryginalnie na wołowinie, do tego ryż lub kasza manna. Ja zrobiłam lane kluchy i na nodze indyka. Zmieniać można dużo, ale jedna rzecz musi pozostać – kiszone ogóry.

Rosolnik

Składniki
Czas przygotowania: 2 godziny (ale robi się samo)
  • 0,5 kg mięsa na rosół, np. golonka i szyja z indyka lub wołowina, najlepiej z kością: szponder, pręga, łopatka lub mostek, a najlepszy jest mieszany
  • włoszczyzna
  • dodatkowa marchewka
  • ziele angielskie
  • lubczyk
  • liść laurowy
  • sól, pieprz
  • 4 kiszone ogórki i woda z ogórków
  • 2 litry wody
Lane kluski:
  • 2 jajka
  • pół szklanki mąki

Przygotowanie
  1. Mięso opłucz i wsadź do garnka.
  2. Zalej mięso zimną wodą, dodaj przyprawy i gotuj na małym ogniu tak z godzinę, albo i dłużej.
  3. Dodaj włoszczyznę i gotuj jeszcze pół godziny.
  4. Zetrzyj ogórki i marchewkę na tarce.
  5. Gdy bulion będzie gotowy, wyjmij warzywa i mięso, dodaj ogórki z marchewką i przypraw.
  6. Chwilę pogotuj, spróbuj. Jak lubisz kwaśną, dodaj wody z ogórków.
Kluski:
  1. Roztrzep jajka, dodaj szczyptę soli i mieszając dodawaj mąkę, aż ciasto będzie bardzo gęste.
  2. Możesz lać kluski bezpośrednio do zupy, ale farfocle z ogórków przeszkadzają. Ja lałam do osolonej wody.
  3. Zagotuj wodę w garnku, dodaj sporo soli i wlewaj ciasto, mieszając delikatnie. Gotowe.

Krem z topinamburu

Zaczynamy tydzień rosyjski i aby trochę odczarować kuchnię babci Rosji, serwujemy jakże modny ostatnimi czasy krem z topinamburu. Trzy powody dla których akurat krem z topinamburu.

Po pierwsze Moskwa to jedno z najmodniejszych miast Europy, a skoro topinambur robi taką furorę, to na pewno Młoda Moskwa się nim zajada.

Po drugie, topinambur to inaczej słonecznik bulwiasty, a słoneczniki kojarzą się z polem, latem, zbożem, słowiańską duszą. Słowianie – Rosja. Pokrętne, ale słuszne.

Po trzecie, najważniejsze. Po prostu miałam na ten krem ochotę.

Topinambur to taka dobra roślina, szczególnie dla diabetyków i ogólnie wzmacnia nasz organizm. Jemy korzonki. W smaku topinambur jest delikatny, słodkawy i orzeźwiający, bardzo dobrze łączy się z różnymi smakami. W naszej wersji z pikantną papryką. Można też dodać do niego słony akcent w postaci wędzonego łososia, ikry czy wątróbki. Czipsy z jarmużu czy samego topinamburu też idealnie pasują. Nawet na słodko dobrze smakuje, np. z wędzoną gruszką. Wersji i możliwości miliony.

Krem z topinamburu

Składniki
Czas przygotowania: 30 minut
  • 0,5 kg topinamburu
  • cebula
  • litr bulionu
  • łyżeczka octu winnego
  • masło lub oliwa do smażenia
  • gałka muszkatołowa
  • sól
  • pieprz
Dodatkowo, według uznania:
  • łosoś wędzony
  • ostra papryka
  • szczypiorek
  • oliwa z chilli
  • kawior
  • smażona wątróbka
  • chipsy z jarmużu

Przygotowanie
  1. Jeżeli zależy Wam na białym kremie to należy obrać topinambur, jeżeli nie (a najwięcej witamin topinambur ma w skórce), to wystarczy go dobrze wyszorować.
  2. Posiekaną cebulę podsmaż w garnku na maśle.
  3. Topinambur posiekaj w talarki i dodaj do cebuli.
  4. Przypraw i lekko podsmaż całość.
  5. Dodaj bulion i gotuj 10 minut.
  6. Na koniec całość zblenduj.
  7. Do zupy można dodać wszelkie dodatki. Odrobina oliwy z chilli dodaje pikanterii, łosoś lub ikra dodadzą charakteru, a gruszka czy śliwka, zmieni smak na słodki. Wybór jest Wasz, a najlepiej próbować wszystkiego.