Pasta z papryki

Pasta z papryki, niby nic szczególnego, a to taka przydatna rzecz. Można jej używać do zup, na chleb, do makaronu, doprawiania, jako część sosów, albo innych past czy potraw, chociażby paprykarza ;). Jednym słowem, wszędzie.

Poziom mocy zależy tylko od Was, od tego ile ostrej papryki dodacie. Ja preferuję pikantną, ale tak, aby nie zabijało to smaku. Samo przygotowanie nie jest trudne, ale fakt, lepiej mieć gotową w lodówce. A w sezonie paprykowym, to aż grzech nie przygotować pasty paprykowej w ilości hurtowej. Niestety taka pasta nie wytrzymuje długo, dlatego najlepiej zamknąć ją w słoiczki i spasteryzować, wtedy będziecie mieli pewność, że się nie zepsuje i będziecie mogli z niej korzystać przez cały rok.

Pasta z papryki
Pasta z papryki
Składniki
Czas przygotowania: 1 godzina
  • 2 czerwone papryki
  • cebula
  • ząbek czosnku
  • 1 świeża ostra papryka bez pestek
  • łyżka wędzonej papryki
  • łyżeczka ostrej papryki
  • łyżka słodkiej papryki
  • pół łyżeczki soli
  • łyżka soku z cytryny
  • pieprz
  • oliwa

Przygotowanie
  1. Papryki umyj, pokrój na połówki i usuń pestki.
  2. Ułóż je w piekarniku i piecz aż skórka będzie czarna miejscami – około 25 minut góra/dół do 180°C.
  3. Podsmaż posiekaną cebulę i czosnek na oliwie.
  4. Dodaj posiekaną, świeżą papryczkę i smaż przez kilka minut.
  5. Dodaj na patelnię przyprawy i całość smaż jeszcze chwilę.
  6. Obierz paprykę ze skórki i umieść ją w blenderze.
  7. Dodaj do blendera zawartość patelni i łyżkę soku z cytryny.
  8. Całość zmiksuj.
  9. Spróbuj i ewentualnie dodaj soli lub dopraw.
  10. Pastę można wekować, albo od razu szamać.

Tapenada

Tapenada to po prostu pasta z czarnych oliwek. Wydawałoby się, że pochodzi z Włoch, Grecji lub Hiszpanii, ale nie, rodowód ma francuski, a dokładniej pochodzi z Prowansji. Tapenada poza oliwkami ma w sobie kapary, czosnek i oliwę. Można dodać również pietruszkę, pieczonego bakłażana czy anchois.

Pasta z czarnych oliwek jest idealna jako przystawka, przekąska, smarowidło do chleba, gofrów i naleśników, baza do pizzy czy dodatek do makaronów. Zdecydowanie warto przygotować ją samodzielnie, tym bardziej, że zajmuje to 10 minut (łącznie ze zmywaniem) :).

tapenada
tapenada
Składniki
Czas przygotowania: 10 minut
  • 250 g czarnych oliwek
  • 2 łyżki kaparów
  • 2 ząbki czosnku
  • łyżka soku z cytryny
  • posiekana pietruszka (tak z łyżka)
  • 2 łyżki oliwy
  • pieprz

Przygotowanie
  1. Wszystkie składniki umieść w blenderze i zmiksuj.

 

Pesto

Pesto z bazylii znają wszyscy. Kupić je można w każdym sklepie, ale nie wszyscy szykują to zielone cudo samodzielnie, a wiadomo, że domowe produkty mają wiele zalet. Na przykład wiemy co jest w środku. Może nie każdy zwraca uwagę na skład produktów, ale co wrażliwsze jednostki, a niestety się do nich zaliczam, muszą, bo już serdecznie dość mam puchnięcia, kataru i wysypek. Po drugie aspekt ekonomiczny, domowe wychodzi taniej.

A do czego takie pesto? Makarony czy gnocchi z pesto, jako pasta do kanapek, naleśników czy gofrów, dodatek do ryb i warzyw, w sumie do wszystkiego.

Skoro przygotowanie takiego pesto zajmuje dosłownie 3 minuty, a brudzimy jedynie blender, to czemu nie. Robimy własne!

pesto

Składniki
Czas przygotowania: 5 minut
  • doniczka bazylii
  • ½ małego ząbka czosnku
  • 2 łyżki orzeszków pinii (orzechów nerkowca lub włoskich)
  • 1 łyżka płatków drożdżowych (kto może niech użyje parmezanu)
  • 4 łyżki oliwy extra vergine
  • sól i pieprz

Przygotowanie
  1. Orzeszki upraż na suchej patelni.
  2. Wszystkie składniki umieść w moździerzu lub blenderze i zmiel.
  3. Gotowe pesto można przechowywać tydzień w lodówce.

 

Tzatziki wegańskie

W diecie beznabiałowej, przyjętej z musu a nie wyboru, najbardziej brakuje mi twarogów, jogurtów i maślanek, słowem – kwaśnego nabiału. Nie tak łatwo jest przygotować wegański jogurt sojowy, a kupne są niejadalne. Tym większa była moja radość, gdy eksperyment się powiódł. Tzatziki wegańskie okazały się bezbłędne, w smaku wręcz identyczne, a zdecydowanie zależna grupa testerów oznajmiła zgodnie, że są pyszne i niczego im nie brakuje.

Kolejny utracony smak powrócił. Tzatziki same w sobie są już daniem, ale w kuchni greckiej nadadzą się idealnie do grillowanych i faszerowanych warzyw czy kebabów.

Wiele osób odstrasza tofu, ale powtarzam setny raz, tego się nie je samego, tak jak nie je się surowego mięsa, nawet do tatara potrzeba przypraw, a tofu potrafi dać w odpowiednim towarzystwie naprawdę zaskakujące efekty.

tzatzyki wegańskie

Składniki
Czas przygotowania: 15 minut
  • 200 g tofu białego
  • zielony ogórek
  • 2 ząbki czosnku
  • sok z całej cytryny
  • łyżka kaparów
  • garść pietruszki
  • łyżka oliwy
  • ½ łyżeczki soli
  • pieprz

Przygotowanie
  1. Ogórka wraz ze skórką zetrzyj na cienkich oczkach, posól i połóż na sicie.
  2. Po chwili odciśnij wodę.
  3. Tofu umieść w wyższym naczyniu, dodaj sok z cytryny, posiekane kapary i połowę soli.
  4. Całość zmiel blenderem.
  5. Na koniec dodaj pietruszkę i stargo ogórka.
  6. Spróbuj i dopraw pieprzem i solą.

Feta wegańska

Było już mleko z soi, parmezan z migdałów, twaróg z nerkowców, czas na fetę. Trochę to dziwaczne, no ale jakoś sobie trzeba radzić. Na najpopularniejszym wege blogu w Polsce (że o Jadłonomię chodzi) znalazłam przepis na wegańską fetę z tofu. Po chwili zastanowienia zaczęłam sprawdzać czy mam wodę po ogórkach, nie było, ale sąsiadów mam niezastąpionych :).

Zamarynowałam tofu w dziwnej marynacie i zostawiłam na noc. Następnego dnia odbyła się premiera. Po drobnych modyfikacjach przepisu wyszło :). Nie oszukujmy się. Feta fetą, krucha, mazista i z mleka powinna być, ale wegański odpowiednik wyszedł naprawdę dobrze. Dzisiaj wstawiam kolejne słoiki :).

Feta wegańka

Składniki
Czas przygotowania: 10 minut + doba w lodówce
  • 300 g białego tofu (najlepiej tego z pandą)
  • 6 łyżek soku z cytryny
  • 3 łyżki wody z ogórków kiszonych
  • 2 płaskie łyżki soli
  • 2 łyżki płatków drożdżowych
  • 2 ząbki czosnku
  • łyżka tymianku suszonego
  • 100 ml oliwy
  • 100 ml przegotowanej, letniej wody

Przygotowanie
  1. Tofu pokrój w kostkę 1×1 cm.
  2. W 0,7 litrowym słoiku wymieszaj składniki marynaty, tak aby wszystko się wymieszało i rozpuściło.
  3. Dodaj do środka tofu, zakręć słoik i wstaw na noc do lodówki.
  4. Marynata powinna przykrywać całą fetę.
  5. W lodówce wytrzymuje do 5 dni nawet, ale po co sprawdzać :).

Wegański parmezan

Wegański parmezan – brzmi to nierealnie, wręcz wywołuje grymas na twarzy. Ale jak zawsze spróbowałam i kolejny raz zaskoczenie i ta sama puenta. Nie ma co sobie wmawiać, że to parmezan, ale smak bardzo bliski, serowy. Dla fanów makaronu z parmezanem jak znalazł.

Wegański parmezan zawdzięcza swój serowy smak płatkom drożdżowym, ostry posmak zapewni nam pieprz cayenne lub chilli, a nośnikiem są dowolne orzechy lub pestki, najlepiej białe, aby kolor przypominał parmezan. Ja użyłam migdałów, ale równie dobrze sprawdzą się nerkowce.

No ale samego parmezanu się nie jada, więc jako dodatek przygotowałam klasyk. Sos pomidorowy z oliwkami na makaronie. Spaghetti i tagliatelle spisały by się tutaj idealnie, no ale w domu nie zastałam, a do sklepu mi było za daleko :). Szybki i bardzo techniczny obiad z małą innowacją gotowy w 10 minut :).

wege parmezan

Składniki
Czas przygotowania: 10 minut
Parmezan:
  • pół szklanki migdałów
  • 3 łyżki płatków drożdżowych
  • ¼ łyżeczki soli
  • szczypta pieprzu cayenne (lub chilli)
Sos:
  • ½ cebuli
  • 3 ząbki czosnku
  • puszka pomidorów/szklanka pokrojonych świeżych
  • świeże oregano
  • sól i pieprz
  • garść oliwek

Przygotowanie
  1. Makaron ugotuj do miękkości.
  2. W tym czasie posiekaj cebule i czosnek.
  3. Podsmaż je na patelni.
  4. Gdy cebula się zeszkli dodaj pomidory, sól i pieprz i całość redukuj do konsystencji, która Ci odpowiada.
  5. Dodaj pokrojone oliwki.
  6. Kwestia tego czy sos będzie na czy pod, a może wymerdany z makaronem, to każdego indywidualna sprawa. Na koniec po prostu posyp całość parmezanem.
Parmezan:
  1. W blenderze umieść migdały, płatki drożdżowe, pieprz cayenne i sól.
  2. Całość zmiksuj na drobno. Spróbuj czy nie potrzeba dodać soli.

 

Zatar

Zatar, za’atar to klasyczna mieszanka przypraw kuchni arabskiej. W podstawowy skład zataru wchodzi sezam, suszony tymianek, sól i sumak. Tak jak w przypadku pierwszych trzech nie ma problemu, tak sumak jest raczej mało popularny w naszej kuchni. Ale tylko w kuchni, ponieważ wystarczy wyjrzeć przez okno, tam owego sumaku multum. Sumak, zwany octowcem to takie ładne drzewko, które wypuszcza wielkie, puszyste, fioletowe szyszki, a na jesień mieni się wszystkimi kolorami tęczy. Nie wiem jak z takiego drzewka pozyskać przyprawę, ale najłatwiej jest po prostu udać się do sklepu.

Rozbudowana wersja zataru posiada odrobinę więcej składników, takich jak suszone zioła: oregano, bazylię, cząber i majeranek. Wybór wersji należy do Was. A najlepiej wypróbować obie.

Zatar można dodawać do warzyw, mięs, zup, albo przygotować z nim chleb. Taka pita z zatarem i oliwą, albo coś w rodzaju foccaci, pycha.

Zatar
Zatar
Składniki
Zatar podstawowy:
  • 4 łyżki tymianku
  • 2 łyżeczki sumaku
  • 2 łyżki sezamu
  • ½ łyżeczki soli
Zatar rozbudowany:
  • 2 łyżeczki oregano (suszone)
  • 2 łyżeczki bazylii
  • 2 łyżki tymianku
  • 2 łyżeczki cząbru
  • 2 łyżeczki majeranku
  • 2 łyżki sumaku
  • ¼ szklanki sezamu
  • 1 łyżeczki soli

Przygotowanie
W obydwu wersjach postępowanie jest takie samo:
  1. Na suchej patelni upraż sezam.
  2. W moździerzu rozdrobnij pozostałe przyprawy.
  3. Połącz sól, sezam i przyprawy.
Gotowe :).

 

Sos holenderski

Zawsze chciałam przygotować sos holenderski. W każdym filmie czy programie kulinarnym zwraca się uwagę na to, jakie trudne jest jego wykonanie. Za pierwszym razem próbowałam klasycznie – ubijać żółtka trzepaczką na parze. Klęska. Zabrałam sie za to inaczej i wyszło. Może mój sposób nie jest zgodny ze sztuka kulinarną mistrzów, ale o efekt chodzi :).

Sos świetnie pasuje do jajek, np. w koszulkach.

sos-holenderski-tag

Składniki
  • 4 żółtka
  • 100 g roztopionego i sklarowanego masła
  • kilka kropli soku z cytryny
  • sól i pieprz

Przygotowanie
  1. Przygotuj mikser, ale załóż tylko jedno mieszadło.
  2. Masło podgrzej tak, aby było gorące. Najlepiej w naczyniu z dzióbkiem.
  3. Wbij żółtka do miseczki (ja użyłam plastikowej, w miarę wysokiej), dodaj kilka kropli soku z cytryny, sól i pieprz.
  4. Ucieraj żółtka mikserem na najnniższych obrotach, tak aby były puszyste.
  5. Weź masło i nieprzerywając mieszania, wlewaj je do jajek bardzo cieńkim strumieniem.
  6. Gotowe :).
  7. Sos powinien być puszysty, lekki i trochę przypominać budyń.