Pokusa Janssona

Pochodzenie nazwy nie do końca jest jasne. Śpiewak operowy i ziemniaki? Mało prawdopodobne, a filmu z 1928 roku nie widziałam.

Pierwsze skojarzenie jakie mi się nasunęło:

Jansson – to imię brzmi jak Samson, czyli chłop o nadludzkiej sile, a skoro chłop to musi porządnie zjeść, żeby mieć siłę, a skąd więcej siły jak nie z ziemniaków?

Logiczne i jasne.

Składniki
  • 1 kg ziemniaków
  • 1 słoiczek anchois – odcedzony
  • 4 cebule
  • 4 ząbki czosnku
  • 3 jajka
  • 100 ml mleka sojowego
  • 2 łyżeczki tymianku
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 łyżeczka mielonego białego pieprzu
  • 1 łyżka posiekanej pietruszki
  • masło do wysmarowania

Przygotowanie
  1. Ziemniaki zetrzyj na dużych oczkach i odsącz nadmiar wody. Wymieszaj ziemniaki z jajkami, mlekiem, solą, pieprzem i tymiankiem.
  2. Potnij cebulę w talarki i posiekaj czosnek. Anchois drobno pokrój. Podsmaż na patelni cebulę, czosnek i anchois.
  3. Blaszkę wysmaruj masłem i przełóż do niej połowę masy. Teraz ułóż w blaszce cebulę z czosnkiem i anchois i przykryj pozostałą masą ziemniaczaną.
  4. Piecz w piekarniku około 40 minut w temperaturze 200°C.

 

Norweska zupa rybna

No i nastał czas na moje ulubione – zupa.

Składniki
  • 300 g łososia bez skóry
  • 300 g dorsza bez skóry
  • 200 g krewetek świeżych lub rozmrożonych
  • 1 duża cebula
  • 1 marchewka
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 łyżka przecieru pomidorowego
  • ostra papryka w proszku
  • sól, pieprz
  • 700 ml bulionu
  • koperek
  • oliwa

Przygotowanie
  1. Cebule pokrój w kostkę, posiekaj czosnek, marchewkę potnij na talarki. Umyj ryby i pokrój w sporą kostkę
  2. W garnku (najlepiej z grubym dnem) podsmaż na oliwie cebulę, czosnek i marchewkowe talarki. Po kilku minutach dodaj paprykę i łyżkę przecieru pomidorowego. Podsmaż chwilę i zalej całość bulionem. Gdy płyn się zagotuje, dodaj rybki. Gdy powtórnie się zagotuje dodaj krewetki, przypraw solą i pieprzem i gotuj jeszcze 3 minuty. Przed podaniem posyp koperkiem.

 

Gravlax

Gravlax – dosłownie pogrzebany łosoś.

Odkrywanie kuchni świata przynosi takie właśnie perełki jak gravlax. Gdyby nie nasz eksperyment, wpadłabym na to cudo dużo później i zapewne przez przypadek. A tu proszę już w pierwszych tygodniach.

Gravlax to łat łososia, peklowany w soli i cukrze, przykryty koprem, buraczkami i chrzanem. Po trzech dniach oczekiwania, z lekką niepewnością rozpakowałam paczuszkę, spróbowałam i zrozumiałam.

Gravlax to najlepsza wersja łososia. Surowy środek, ścięta skórka, posmak buraczka i sól, która sprawia, że łosoś przypomina, ale tylko lekko, wersję wędzoną.

 

Bliny na zakwasie
Bliny na zakwasie

 

Składniki
  • 70 dag filetu z łososia
  • 2 spore łyżki soli
  • 2 łyżki cukru
  • 2 średnie buraki
  • 2 łyżki chrzanu
  • duży pęczek kopru

Przygotowanie
  1. Oryginalnie łosoś powinien być ze skórą, niemniej po kilku przygodach z peklowaniem łososia, zdecydowanie wolę wersję bez.
  2. Umytego łososia umieść w miarę płytkim naczyniu lub po prostu na foli spożywczej, natrzyj go mieszanką cukru, soli i posiekanego kopru.
  3. Starte buraki wymieszaj z chrzanem, a następnie pokryj nimi łososia. Przykryj szczelnie folią i umieść w lodówce. Możesz go przygnieść czymś cięższym – ja użyłam 3 puszek piwa.
  4. Teraz musisz być cierpliwy i poczekać przynajmniej 48h.
  5. Po dwóch dniach wyjmij łososia, zetrzyj z niego wszystkie fafoły i usuń sok. Łosoś powinien być sztywny, a wierzchnia warstwa buraczana.
  6. Teraz wystarczy go cieńko pokroić i jeść, samego albo z pieczywem, ziemniakami. Jak kto woli.