Gulasz na piwie z kakao i figami

Nadszedł czas na kolejny gulasz. Tym razem gulasz z dziczyzny, a dokładniej z koziołka. Gulasz to taka wdzięczna potrawa, ze wychodzi zawsze, a do środka można dać wszystko. Tym razem miałam smaka na coś konkretnego, ale lekko słodkiego, wręcz czekoladowego. No to pierwszy składnik jest, kakao. No ale jakaś baza by się przydała. Wino? Nie. To może piwo. No i to było to. Zakupiłam stouta z nutą cynamonu. Do tego figi i laski cynamonu i gulasz gotowy.

Samo przygotowanie jak zawsze. Mięsko kroimy, obsmażamy, wrzucamy do brytfanki. Patelnie czyścimy piwem i razem z pozostałymi składnikami wlewamy do brytfanki. Dodajemy bulion i dusimy w piekarniku 3 godziny i już.

Jako uzupełnienie świetnie pasują pyzy, albo zwykły chleb żytni, np. z marchewkowym pesto.

Gulasz w piwie z kakao i figami
Gulasz w piwie z kakao i figami
Składniki
Czas przygotowania: 3 godziny
  • 0,8 kg karkówki z koziołka
  • 0,5 l piwa ciemnego (u nas stout)
  • 0,5 l bulionu
  • 150 g suszonych fig
  • 3 łyżki kakao
  • 1 łyżka brązowego cukru (mucovado się sprawdzi)
  • 2 laski cynamonu
  • 1 cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • masło do podsmażenia

Przygotowanie
  1. Mięso umyj, osusz i pokrój w kostkę.
  2. Posiekaj cebulę i czosnek.
  3. Na patelni rozgrzej masło i obsmażaj mięso. Najlepiej partiami. Obsmażone mięso przełóż do brytfanki.
  4. Na tej samej patelni podsmaż cebulę i czosnek i przełóż do brytfanki.
  5. Na patelnię wlej piwo, dodaj łyżkę cukru i kakao. Mieszaj, aż wszystko się rozpuści co było na patelni.
  6. Przelej płyn do brytfanki. Jeżeli nie przykryło to mięsa, to dolej bulionu.
  7. Dołóż laski cynamonu i poprzecinane na połówki figi i włóż brytfankę do piekarnika nagrzanego do 180ºC na 3 godziny.
  8. Kontroluj czy mięso nie wystaje ponad płyn, jeżeli tak, dolewaj bulionu.
  9. Po 3 godzinach mięso powinno być miękkie.
  10. Smacznego :).

 

Pszenno – żytni chleb na zakwasie

Czas na nasz ulubiony pszenno-żytni chleb na zakwasie. Wilgotny, sycący, elastyczny, lekko kwaskowy i zaskakująco lekki jak na swoją masę. Po prostu nasz ideał wśród chlebów. Wszystko szykowane od podstaw, bo zakwas już wyszedł z lodówki i tego nie zauważyłam, dlatego sama produkcja trwała aż 4 dni, ale jak zawsze – warto. Jeżeli macie zakwas w domu, to całość zajmie nie więcej niż jedną noc.

Poniższy przepis to modyfikacja przepisu pozyskanego od mamy oczywiście :). Tak się składa, że z tego przepisu upiekłam mój pierwszy w życiu chleb. Przepis niezawodny, banalnie prosty i nie wymagający dużych nakładów pracy i składników, dla opornych można rzec :).

Jeżeli nie macie zakwasu, to zabawę zaczynamy 3 dni wcześniej, szykując zakwas (najlepiej i tak użyć takiego kilkutygodniowego). Gdy zakwas jest gotowy, po prostu mieszamy składniki, odstawiamy całość na 2 godziny. Po 2 godzinach rozkładamy na foremki i co najważniejsze, odbieramy porcję zakwasu na kolejne chleby, co by się już nie bawić za dużo. Ciasto w foremkach zostawiamy na 5 godzin lub całą noc (musi urosnąć, tak z 1,5 raza przynajmniej, a najlepiej 2), a rano tylko wrzucamy do pieca i na śniadanie cieszymy się świeżym chlebem.

Ciepły z zimnym masłem to jedna z tych rzeczy, na wspomnienie której mam ciarki i uśmiech na twarzy. Może jestem trochę dziwna, ale jedzenie to jedna z podstawowych radości życia, może myślę o nim zdecydowanie za dużo, ale sprawia mi to radość i tyle.

pszenno-żytni chleb

Składniki
Czas przygotowania: 15 minut pracy i 8 godzin odpoczynku :)
  • 1 kg mąki 650
  • 1 szklanka mąki żytniej
  • ½ szklanka otrębów (np. owsianych)
  • 1 szklanka dowolnych pestek lub nie (dynia, słonecznik, siemie, czarnuszka, mieszanki, itd.)
  • 3 łyżeczki soli
  • 1 łyżeczka cukru
  • zakwas (około 400 ml)
  • 1 l wody gazowanej

Przygotowanie
  1. W sporej misce połącz wszystkie suche składniki.
  2. Zakwas rozrób z wodą i dodaj do suchych składników.
  3. Teraz wszystko wymieszaj łyżką, a najlepiej niech miesza ktoś z dobrym bicem, bo to trochę męcząca sprawa.
  4. Tak wymieszane ciasto zostaw na 2 godziny w misce.
  5. Po dwóch godzinach przełóż ciasto do dwóch podłużnych form (ok. 30×10 cm) wysmarowanych masłem i oprószonych bułką tartą.
  6. Odłóż formy na około 5 godzin.
  7. Piecz chleby w 180°C prze 1 godzinę.
  8. Po wyjęciu z pieca wyjmij chleb z formy i połóż na boku na kratce do wystudzenia.

 

Chłodnik kokosowy z botwinki z truskawkami

Chłodnika nie jadłam wieki, a uwielbiam. Niestety bez kefiru to nie to samo. Choć spróbowałam z mlekiem kokosowym i jest w porządku. Duża ilość cytryny i smaki zaczęły powracać. No ale niestety ten posmak kokosowy jest mocno wyczuwalny. No a co pasuje do kokosa? No truskawki :). Toteż trochę musu, trochę posiekanych i wyszła wersja chłodnika 2.0. Chłodnik kokosowy z botwinki z truskawkami – słodkawy, mocno warzywny, lekki i orzeźwiający. Idealnie, na całe lato :).

Jakby się uprzeć to i posłodzić można i w ramach deseru jeść :).

Chłodnik kokosowy z botwinki z truskawkami
Chłodnik kokosowy z botwinki z truskawkami
Składniki
Czas przygotowania: 20 minut
Składniki:
  • 1 puszka mleka kokosowego (400 ml)
  • 400 ml zimnej wody
  • 2 szklanki truskawek
  • pęczek botwinki
  • kalarepa (liście również)
  • ogórek
  • mały pęczek szczypiorku
  • pęczek rzodkiewek
  • cytryna
  • sól i pieprz

Przygotowanie
  1. Botwinkę wraz z liśćmi i szczypiorek posiekaj.
  2. Kalarepę obierz i pokrój w drobną kostkę, a liście posiekaj.
  3. Ogórka i buraczki z botwinki pokrój w kostkę (ja nie obieram).
  4. Rzodkiewkę pokrój w talarki.
  5. Połowę truskawek pokrój, połowę zmiksuj na mus.
  6. W misce umieść mleko kokosowe, wodę, wyciśnij do niego sok z całej cytryny i wymieszaj.
  7. Do miski dodaj wszystkie przygotowane warzywa i truskawki, odrobinę soli i pieprzu i całość dobrze wymieszaj, uważając na truskawki.
  8. Nałóż na talerz i dodaj kleks musu z truskawek.
  9. Najlepiej smakuje schłodzone.

 

Tatar z koziołka

Kto nie lubi dobrego mięska, a tatara to już w ogóle. W tym tygodniu wpadł nam smakowity kawałek koziołka. Dla nie zorientowanych. Jak wygląda jeleń każdy wie, jego dziewczyna to łania. Oba zwierzaki są wielkości konia. Natomiast sarna to dziewczyna koziołka, takie dwie mniejsze wersje jelonków. No i właśnie taki koziołek został ustrzelony i trafił do nas. No i co tutaj z niego przyrządzić? No oczywiście, że w pierwszej kolejności tatar. Tak więc bez zbędnych ceregieli prezentujemy tatar z koziołka po wielkopolsku, bo z kiszonym, a nie konserwowym ogórkiem :).

tatar z koziołka

Składniki
Czas przygotowania: 30 minut
  • 0,5 kg udźca z koziołka
  • 2 małe cebulki
  • 3 ogórki kiszone
  • łyżka kaparów
  • 2 żółtka
  • łyżeczka magi
  • sól i pieprz

Przygotowanie
  1. Mięso posiekaj nożem lub zmiel w maszynce do mielenia mięsa.
  2. Cebulę i ogórki posiekaj w drobną kostkę.
  3. Kapary posiekaj drobno.
  4. Mięso wymieszaj z dwoma żółtkami, kaparami, magii, pieprzem i solą. Spróbuj i doprawiaj, aż uzyskasz oczekiwany efekt.
  5. Na koniec wszystko podaj, najlepiej ze świeżym pieczywem i oliwą z oliwek lub masłem.