Pasztet do smarowania

Rodzajów pasztetów jest wiele, pieczone, gotowane, do smarowania, z mięs i podrobów, a już na pasztet z wątróbki nazw miliony: leberka, wątrobianka, czy z francuskiego pâté. Nie istotna nazwa, istotny smak, a ten pasztet przebił wszystkie dotychczasowe. Idealnie się rozsmarowuje, jest kremowy i delikatny, no nie powiem, dietetyczny nie jest, ale to właśnie dzięki sporemu dodatkowi masła jest taki pyszny.

Co do wątróbki, można użyć gęsich, indyczych lub cielęcych, kurzych jednak nie polecam.

pasztet z wątróbek indyczych

Składniki
Czas przygotowania: 30 minut
Ilość porcji: 2 słoiczki 300 ml
  • 400 g wątróbek indyczych lub gęsich
  • 150 g masła
  • 1 mała cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 łyżeczka tymianku
  • 1 łyżeczka majeranku
  • sól morska i świeżo zmielony czarny pieprz

Przygotowanie
  1. Noc wcześniej namocz wątróbkę w mleku, dzięki temu będzie delikatniejsza, ale nie jest to konieczne.
  2. Posiekaną cebulę i czosnek podsmaż na łyżce masła z tymiankiem i majerankiem.
  3. Gdy się zrumienią, przełóż je do misy blendera, a na patelnię dodaj trochę masła i ułóż wątróbkę.
  4. Obsmaż ją dokładnie z każdej strony (około 3-4 minut), tak aby w środku była jeszcze soczysta, a z zewnątrz przyrumieniona.
  5. Przełóż wątróbkę do misy blendera, dodaj pozostałe masło, sól i pieprz i całość zmiksuj na gładką masę.
  6. Pasztet przechowuj w lodówce do 3 dni.

Bruschetta z jajkiem poche

Jajko Benedict, bruschetta z jajem poche, jajo 63°C lub zwyczajnie grzanka z jajkiem w koszulce. Nazw miliony, a danie niezmiennie to samo. Banalna nazwa: grzanka z jakiem w koszulce nie zrobi takiego wrażenia jak bruschetta z jajem poche. Od razu odbiór jest zupełnie inny i cena w restauracji śniadaniowej zapewne też. A jajo 63°C to już jakaś fanaberia. Człowiek widzi to w karcie i się zastanawia co to jest, o co chodzi i czy w ogóle będzie umiał to zjeść, po czym rezygnuje bo i tak stwierdza, że go na taki rarytas nie stać.

Zresztą o przeroście formy nad treścią pisałam nie raz. Jasne mogę nazwać danie wymieniając wszystko co się na talerzu znajduje, albo jeszcze bardziej abstrakcyjnie używając zagranicznych sformułowań, ale po co? Zanim ktoś to wymówi, to jajko ostygnie, szparagi klapną, szynka zrobi się miękka, a grzanka przesiąknie pesto i już nie będzie taka chrupiąca i smakowita.

Ale że to blog nastawiony na sławę i splendor to nazwa w tytule musi być chwytliwa, więc nie będzie to plebejska grzanka z jajem w koszulce, a iście włoska i szlachetna bruschetta z francuskim jajkiem poche. Jak już mieszać to na całego.

bruschetta z jajkiem poche

Składniki
Czas przygotowania: 20 minut
  • ulubiony chleb
  • pesto
  • szparagi
  • szynka wędzona, np. parmeńska
  • pomidorki koktajlowe
  • jajko
  • ocet
  • sól i pieprz

Przygotowanie
  1. Nagrzej piekarnik do 180°C.
  2. Kromki chleba posmaruj pesto.
  3. Pomidorki pokrój na połówki.
  4. Kilka szparagów zawiń w plaster szynki.
  5. Wszystko ułóż na blaszce i umieść w piekarniku. Piecz około 15 minut.
  6. W międzyczasie zagotuj wodę w garnku.
  7. Porządnie posól wodę (wsyp nawet 2 łyżeczki) i dodaj do wody 2 łyżki octu.
  8. Zmniejsz ogień, tak aby woda się nie gotowała.
  9. Za pomocą łyżki zakręć wodę, aby powstał wir.
  10. W wir wbij jajko i gotuj około 2 minut. Dzięki temu białko powinno otulić żółtko i powstanie zgrabna kulka. Jeżeli niezbyt Ci to wychodzi, możesz użyć woreczka śniadaniowego. Wysmaruj go lekko oliwą, wbij jajko i szczelnie zamknij, pozbywając się powietrza. Taką paczuszkę gotuj w wodzie (już bez octu i soli) również około 2 minut.
  11. Szparagi w szynce i pomidorki ułóż na grzance, dodaj jajko i całość posyp pieprzem.
  12. Szamaj od razu.

Socca jak pizza

Ostatnio dość mocno kombinuję z innymi niż pszenna mąkami. Bo ile można tylko jednej używać, skoro na rynku mamy takie różne różności jak: kukurydziana, gryczana, ryżowa, ziemniaczana, jaglana, owsiana czy też sojowa. Dzięki temu można urozmaicić swój jadłospis, zmniejszyć ilość spożywanego glutenu i prostych skrobi, zwiększyć ilość białka w diecie i po prostu poeksperymentować. Takim przykładem eksperymentu jest socca vel farinata lub jeszcze inaczej placek nicejski. Socca to nic innego jak chrupiący placek z mąki z ciecierzycy, pochodząca, według różnych źródeł, z Nicei bądź Elby.

Użyliśmy socci jako spodu do pizzy i efekt przerósł nasze oczekiwania. Pyszny, chrupiący placek, mocno sycący, ale nie ciężki, w smaku ledwo wyczuwalny posmak cieciorki, no i samo przygotowanie bajka. Bez zagniatania, wyrastania, wałkowania, po prostu mieszamy wodę z mąką, dodajemy soli i oliwy, całość mieszamy, odstawiamy na godzinkę do dwóch, następnie wylewamy na blachę i pieczemy. Dodajemy sos, dodatki, zapiekamy raz jeszcze i socca jak pizza gotowa :).

socca jak pizza

Składniki
Czas przygotowania: 30 minut + 2 godziny dla ciasta
Porcja: 3-4
  • 1 szklanka mąki z ciecierzycy (około 300 ml)
  • 1 szklanka letniej wody (około 300 ml)
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 łyżka oliwy
  • dowolne dodatki jak do pizzy

Przygotowanie
  1. Mąkę wymieszaj z wodą, solą i oliwą, następnie odstaw na bok na godzinę do dwóch.
  2. Nagrzej piekarnik do 200°C.
  3. Blaszkę (30×40) wyłóż papierem do pieczenia i dodatkowo wysmaruj go łyżką oliwy, aby nie mieć problemu z przyklejeniem się ciasta.
  4. Wylej ciasto na papier i zapiecz w piekarniku przez 10 minut.
  5. Wyjmij ciasto, posmaruj sosem lub pesto, wyłóż składniki (użyliśmy cukinii, cebuli, szynki parmeńskiej i oliwek) i umieść w piekarniku na kolejne 10 minut.
  6. Ciasto jest gotowe, gdy boki będą przyrumienione.
  7. Smacznego.

Tapenada

Tapenada to po prostu pasta z czarnych oliwek. Wydawałoby się, że pochodzi z Włoch, Grecji lub Hiszpanii, ale nie, rodowód ma francuski, a dokładniej pochodzi z Prowansji. Tapenada poza oliwkami ma w sobie kapary, czosnek i oliwę. Można dodać również pietruszkę, pieczonego bakłażana czy anchois.

Pasta z czarnych oliwek jest idealna jako przystawka, przekąska, smarowidło do chleba, gofrów i naleśników, baza do pizzy czy dodatek do makaronów. Zdecydowanie warto przygotować ją samodzielnie, tym bardziej, że zajmuje to 10 minut (łącznie ze zmywaniem) :).

tapenada
tapenada
Składniki
Czas przygotowania: 10 minut
  • 250 g czarnych oliwek
  • 2 łyżki kaparów
  • 2 ząbki czosnku
  • łyżka soku z cytryny
  • posiekana pietruszka (tak z łyżka)
  • 2 łyżki oliwy
  • pieprz

Przygotowanie
  1. Wszystkie składniki umieść w blenderze i zmiksuj.

 

Mus czekoladowy

Każdy ma czasem ochotę na słodkie, a na czekoladowe to już w ogóle. Delikatna, puszysta pianka czekoladowa to coś najwspanialszego na świecie. Dlaczego sobie jej odmawia? Zazwyczaj w przepisie na mus czekoladowy widnieje tona kremówki, ale wszystko da się obejść. Zamiast bitej śmietany – ubite białka jaj, a w wersji wegańskiej – woda z ciecierzycy. Wiadomo smaku musu na kremówce się nie podrobi, ale ten deser w niczym nie jest gorszy od oryginału.

mus czekoladowy

Składniki
Czas przygotowania: 15 minut + 1 godzina w lodówce (przynajmniej)
Składniki na 2 porcje:
  • 50 g gorzkiej czekolady
  • 2 jajka lub 100 ml wody z ciecierzycy
  • 2 łyżki drobnego cukru (np. trzcinowego)
  • szczypta soli
  • ewentualnie jako dodatek owoce świeże lub suszone, orzechy, czekolada, itd.

Przygotowanie
  1. Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.
Wersja z jajkami:
  1. Czekoladę pokrusz i rozpuść w kąpieli wodnej lub po prostu w mikrofali.
  2. Odstaw niech przestygnie.
  3. Żółtka utrzyj z cukrem, tak aby były bardzo puszyste.
  4. Białka jaj ubij z solą na sztywno.
  5. Do żółtek mieszając dodawaj powoli roztopioną czekoladę.
  6. Dodaj do masy łyżkę białek i delikatnie mieszaj.
  7. Przełóż masę czekoladową do białek i wymieszaj całość delikatnie.
  8. Rozlej masę do kokilek lub szklane.
  9. Odstaw do lodówki na 1 godzinę. Im dłużej poleży mus tym lepszy będzie.
Wersja wege:
  1. Czekoladę pokrusz i rozpuść w kąpieli wodnej lub po prostu w mikrofali.
  2. Odstaw niech przestygnie.
  3. Wodę z ciecierzycy ubij z solą na sztywno – jakbyś ubijał białka jaj.
  4. Gdy piana będzie sztywna, ciągle ubijając, dodawaj powoli cukier.
  5. Dodaj do roztopionej czekolady łyżkę piany i delikatnie mieszaj.
  6. Przełóż masę czekoladową do pozostałej piany i wymieszaj całość delikatnie.
  7. Rozlej masę do kokilek lub szklane.
  8. Odstaw do lodówki na 1 godzinę. Im dłużej poleży mus tym lepszy będzie.

Suflet czekoladowy

Miałam chęć na czekoladę, a na wszystkim dobrze znanej stronie Moje Wypieki, pojawiło się nowe brownie. Niby bez cukru białego, bez mąki i nabiału. Można rzecz, że bez kalorii, ale bez oszustw. Cukru nie ma, ale jest miód, mąki nie ma, ale są banany, no i czekolada też swoje waży. Słodkie musi ważyć, inaczej nie byłoby takie smaczne ;).

Troszkę jak zwykle pozmieniałam, upiekłam małe porcje w kokilkach i się udało. Tyle, że moje brownie nie wyglądało jak to ze zdjęcia. Ku mojemu zdziwieniu wyszedł ładny, wyrośnięty i puszysty suflet z płynnym środkiem. Jak zwykle przez przypadek, ale nie zmienia to faktu, że w końcu mi się udało upiec najpyszniejszy deser na świecie: suflet czekoladowy i to nie zawierający śmietany, masła i mleka.

Wariacją sufletu jest środek. Można dołożyć maliny, borówki, krówki, wiśnie, kostki białej lub ciemnej czekolady, orzechy, itd.

suflet czekoladowy
suflet czekoladowy
Składniki
Czas przygotowania: 20 minut
4 porcje:
  • 2 duże, mocno dojrzałe banany
  • 2 jajka
  • 2 łyżeczki ekstraktu z wanilii
  • 2 łyżki mleka kokosowego lub wody kokosowej
  • 125 g posiekanej gorzkiej czekolady
  • 2 czubate łyżki kakao
  • 3-4 spore łyżki miodu

Przygotowanie
  1. Białka oddziel od żółtek.
  2. Czekoladę pokrusz i umieść w misce z pozostałymi składnikami (poza białkami).
  3. Wszystko zmiksuj blenderem na gładką masę.
  4. Białka ubij na sztywno.
  5. Dodaj białka do masy i delikatnie wymieszaj.
  6. Rozłóż masę pomiędzy 4 kokilki.
  7. Nagrzej piekarnik do 175°C (termoobieg).
  8. Piecz suflety przez 10 minut, potem wyłącz piekarnik i zostaw je jeszcze na 3 minuty w środku.
  9. Podawaj i jedz jeszcze na ciepło :).